OtokoClub - Pokaż komentarz

Wywiad z Dominikiem Héjj o Grupie Wyszehradzkiej

Oglądaj
 
  • Type

    Mateusz S.

    23.07.2016 @ 22.20

    Dobrze się tego Pana słucha. Jednak ja mam pewną opinię... Trudno nie odnieść wrażenia że załoga oficerów okrętu Unia Europejska robi wszystko aby go zatopić. Być może to tylko moje wrażenie, ale gdy widzę tą tendencję do przykrywania nierozwiązanych problemów jeszcze większymi problemami... to "euro-optymizm" wydaje się postawą z innej planety. Dlatego opustoszenie/upadek tej organizacji uważam za realny. Wraz z wszystkimi pozytywnymi wnioskami oraz negatywnymi następstwami geopolitycznymi. W takiej sytuacji naturalnym kursem państw postunijnych wydaje się zwrot w stronę właśnie takich "lokalnych" zrzeszeń. Nasz region ma Grupę Wyszehradzką, państwa skandynawskie Radę Nordycką, Brytyjczycy swoją własną unię, Niemcy wręcz grawitacyjnie przyciągną do siebie państwa które tylko będą w stanie tolerować ich jako zwierzchnika, być może kraje śródziemnomorskie Europy znajdą wspólny język widząc tą światową tendencję. Małżeństwa z rozsądku? Tak. Ale właśnie one mogą nas zaskoczyć tym jak dobrze zostały dobrane. Bliskie sobie narody, etnicznie, kulturowo, gospodarczo. Wreszcie podstawa która istnieje! Bez wydumanej ideologizmokracji. Realne więzy, silniejsze bądź słabsze, wystawione na możliwą do sprostania próbę i sfinalizowaną wspólnym sukcesem mogą stać się pierwszą cegłą budynku który przetrwa bardzo wiele. Pragmatyczny charakter V4 nie jest wadą, to wręcz doskonałe podejście do tematu :) Zyski ze współdziałania i starania by nie kolidować z sobą, chociażby szukając kompromisów dzięki forum Grupy - będą procentować. Krok po kroku, tworząc wspólną dobrą historię, prowadząc geopolitykę regionu w coraz większym zaufaniu do siebie państw zrzeszonych naturalnie i solidnie te państwa scementuje. Teraz mniej o budowlance a bardziej o biologii :) Skoro ludzkość ma funkcjonować zgodnie, tworząc jeden organizm zdolny do przetrwania w trudnych warunkach lub specyficznych warunkach które potrafi przynieść przyszłość, to bynajmniej nie może zsyntetyzować się jako wielki jednokomórkowiec targany wieloma wewnętrznymi niezgodnościami. Ludzkość tworzą ludzie, ona musi być taka jak my wszyscy. Złożona z wielu różny organów - czyli regionalnych zrzeszeń państw, organy natomiast złożone z wielu posiadających swoją odrębność komórek - państw narodowych. Nie widzę opcji prostszej, trwalszej, możliwej do osiągnięcie mniej inwazyjnie wręcz ewolucyjnie. Więcej...