Redakcja: Co powinniśmy zrobić, aby w ciągu 10 lat zmodernizować nasze ciepłownictwo?

Dr Aleksandra Gawlikowska-Fyk: W tej chwili mówi się, że w Polsce za spalanie węgla odpowiada nie tylko duża zawodowa energetyka, ale również ciepłownictwo. Problem polega na tym, że mówiąc ciepłownictwo myślimy o systemach ciepłowniczych, a chodzi również o indywidualne ogrzewanie i tutaj przechodzimy do problemu smogu. Wiemy, że prawie połowę węgla spala się w energetyce, ale równie dużo właśnie w ciepłownictwie. W związku z tym, tak jak wskazuje m. in. program „Czyste Powietrze”, trzeba pomyśleć kiedy, szczególnie w ogrzewaniu indywidualnym, zastąpić węgiel innymi źródłami energii.

Nasz postulat jest taki, żeby zrobić to do 2030 r., co jest możliwe. W tym celu należy się zastanowić, jak zdekarbonizować sieci ciepłownicze, ponieważ w ramach osiągania neutralności klimatycznej ogromny wysiłek w redukcję emisji trzeba włożyć już teraz. Nie można zostawiać wszystkiego na lata 30 i 40., kiedy będzie to drogie i możemy nie zdążyć. Ważne są szybkie działania, które przyniosą efekty jak najprędzej, także z uwagi na jakość powietrza w Polsce.

Jak te procesy mogą wpłynąć na wysokość cen za energię?

To jest trudne pytanie, ponieważ obecnie słyszymy, że koszty transformacji energetycznej, skierowanej na osiągnięcie neutralności klimatycznej są bardzo wysokie i wynoszą setki miliardów złotych. Do tej pory nie widzieliśmy wyliczeń przedstawionych przez ministerstwo i cały czas czekamy na strategię niskoemisyjną, która będzie dokładnie precyzowała te dane. Pytanie tylko, czy mówimy o koszcie niezbędnym z punktu widzenia energetyki, czy wyłącznie koszcie neutralności klimatycznej? Wiadomo, że Polska energetyka i ciepłownictwo to stare aktywa, w których wiele należy zmienić. Czeka nas m. in. modernizacja sieci, budowa nowych elektrowni, poprawa jakości dostaw ciepła oraz efektywności systemów ciepłowniczych. Są to ogromne koszty, które poniesiemy niezależnie od tego, jaki cel Unia Europejska ustali. Mówi się również, że osiągnięcie tych kilku ostatnich punktów procentowych dojścia do neutralności klimatycznej będzie największym wysiłkiem. Teraz powinniśmy więc skupić się na tym, co jest rozpoznane i w teorii łatwiejsze, czyli energetyce i ciepłownictwie, po czym zająć się transformacją pozostałych obszarów gospodarki.

Czy w dłuższej perspektywie energia może być dzięki temu tańsza?

Wszystko zależy od tego, jak duży wysiłek włożymy w efektywność energetyczną i w jaki sposób będziemy te rzeczy robić. Jeżeli na przykład w ciepłownictwie zdecydujemy się tylko na wymianę tzw. kopciuchów, bez termomodernizacji, to wiadomo, że ten rachunek będzie większy. Jeśli zaś więcej wysiłku włożymy w termomodernizację, określając poziomy tego, o ile mniej chcemy zużywać energii, to w efekcie będziemy mogli te koszty redukować. To samo dotyczy energetyki. Pewne inteligentne sposoby zmiany na rynku energii, zwiększenie udziału strony popytowej czy promocja presumentów, to wszystko rzeczy, które mogą zmniejszać koszty.

Czy Polskę stać na realizację tych celów i czy możemy liczyć na wsparcie ze strony UE?

Już od lat środki europejskie są wykorzystywane na modernizację energetyki i wsparcie projektów realizowanych w Polsce, mimo że do tej pory nie było na to dedykowanego funduszu. W tej chwili rzeczywiście pojawiła się propozycja utworzenia Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, który z początkowych kilku miliardów urósł ostatnio aż do 100 miliardów euro. Te fundusze będą jednak przeznaczone dla wszystkich państw członkowskich. Ważne jest więc, żeby Polska zabezpieczyła jak najwięcej dla siebie, po to, aby w dużym stopniu ograniczyć koszty ponoszone w kraju. Nie jest bowiem tak, że do tej kieszeni nie będą sięgać inni, a pieniędzy wystarczy dla wszystkich.

Tu znowu mamy do czynienia z kwestią, czy my potrzebujemy w Polsce modernizacji ukierunkowanej wyłącznie na neutralność klimatyczną? Oczywiście nie. Dlatego też te fundusze muszą płynąć także ze środków krajowych i tak na pewno będzie. Jest to duże, trudne zadanie, ale warto postawić pytanie, czy Polska nie powinna się znaleźć wśród krajów, które mówią o Nowym Zielonym Ładzie jako o sposobie transformacji i modernizacji gospodarki, ale także kierunku prowadzącym w stronę innowacyjności?

Jakie inne korzyści może przynieść dostosowanie ciepłownictwa do celów neutralności klimatycznej?

Taką korzyścią, o którą walczymy w Polsce jest redukcja smogu. Wiadomo, że ma on swoją przyczynę przede wszystkim w spalaniu paliw stałych niskiej jakości. Im więcej wysiłku będziemy więc wkładać w modernizację ciepłownictwa, a za chwilę także transportu, promocji komunikacji publicznej czy samochodów elektrycznych, tym więcej z punktu widzenia jakości powietrza w Polsce wszyscy w długim terminie zyskamy.

Oglądaj całość