Redakcja: Za co Michaił Gorbaczow otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla w 1990 roku?

Dr Konrad Świder: Można powiedzieć, że Michaił Gorbaczow został nagrodzony Pokojową Nagrodą Nobla za całokształt swojej działalności politycznej. Chodziło tutaj przede wszystkim o „ucywilizowanie” systemu radzieckiego i pokazanie, że możliwy jest dialog komunistycznego ZSRR z kapitalistycznymi państwami Zachodu. Druga rzecz, która odegrała w tym bardzo ważną rolę to zakończenie interwencji radzieckiej w Afganistanie i okupacji tego kraju przez Związek Radziecki. Trzecią była zaś prowadzona przez Gorbaczowa polityka rozbrojeniowa.

Jeśli chodzi o ten ostatni aspekt, to wielu komentatorów zwracało uwagę na fakt, że ZSRR nie miał wyjścia, ponieważ przegrywał wyścig zbrojeń i była to tylko strategia minimalizowania skutków własnej porażki. Ta polityka rozbrojeniowa Gorbaczowa rzeczywiście miała jednak miejsce, a ZSRR wcale tak bliski klęski nie był. Związek Radziecki nie zaadoptował się natomiast do procesów modernizacyjnych, rozpoczętych na świecie w latach 70., czyli do rewolucji informatycznej, czy też II rewolucji naukowej. Chcąc nadrobić dystans Moskwa musiała podjąć dzieło reform w osobie głównego stratega, Michaiła Gorbaczowa. Można powiedzieć, że to właśnie wspomniana polityka suma summarum doprowadziła do otrzymania przez niego tej zaszczytnej nagrody w 1990 roku.

Czy elity komunistyczne nie były przeciwne zmianom wprowadzanym przez Gorbaczowa?

Związek Radziecki nie załapał się na II rewolucję naukową, ponieważ ideologia marksistowska, stanowiąca tam swoistą komunistyczną liturgię, nie przewidywała, że świat kiedykolwiek wyjdzie poza epokę przemysłową, która miała być ostatnią w dziejach ludzkości. Okazało się natomiast, że w latach 70. epoka przemysłowa zaczęła przechodzić do lamusa historii. Pojawiła się epoka poprzemysłowa, czy też post-modernistyczna, której głównym wyznacznikiem technologicznym stała się informatyzacja. Elity radzieckie miały wątpliwości co do wprowadzania tej rewolucji w ZSRR, ponieważ informatyzacja intensyfikowała przepływ informacji, a to było groźne dla systemu. Różne treści autoryzowane przez opozycję, pochodzące z Zachodu mogły być w ten sposób szybciej kolportowane w społeczeństwie radzieckim. Korzyści wynikające z tej rewolucji Zachód zaczął czerpać już pod koniec lat 70. i na początku lat 80., kiedy to gospodarka zachodnia mocno przyspieszyła i zaczęła dystansować gospodarkę krajów komunistycznych.

W tym momencie w Związku Radzieckim pojawiła się świadomość konieczności reform po zastąpieniu na szczycie władzy Leonida Breżniewa, reprezentującego system zwany epoką zastoju. Jurij Andropow, który został nowym szefem państwa miał już świadomość, że konieczne jest zreformowanie starego systemu i wprowadzenie jakiegoś systemu hybrydowego, czyli komunizmu implikującego mechanizmy gospodarki rynkowej. Zdawano sobie również sprawę, że będzie trzeba porozumieć się z Zachodem, chociażby na bazie aktu końcowego Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie z Helsinek z 1975 r. Andropow widział, że system się alienuje, a partia nie rozpoznaje mechanizmów społeczno-produkcyjnych rządzących radzieckim społeczeństwem i miał już kilku ludzi mających realizować reformy.

Takimi osobami byli właśnie Michaił Gorbaczow i Eduard Szewarnadze, szef gruzińskiego MSW. Ci ludzie imponowali Andropowowi, ponieważ uchodzili za idealistów odpornych na korupcję. Sam Andropow za główną przyczynę problemów wewnętrznych uznawał właśnie korupcję, a w czasie jego dość krótkich rządów, trwających około roku, rozstrzelano kilka tysięcy skorumpowanych urzędników. Oczywiście Andropow, reprezentujący w partii skrzydło reformatorskie, miał pewien konflikt ze skrzydłem konserwatywnym, z którym musiał poszukać jakiegoś kompromisu. Dlatego też zgodził się, że lansowany przez niego na następcę Gorbaczow nie zostanie przywódcą państwa bezpośrednio po nim, tylko po okresie końca władzy kandydata konserwatystów, którym był Konstantin Czernienko. Czernienko dość szybko umarł, czego skutkiem w marcu 1985 r. przywódcą ZSRR został Michaił Gorbaczow.

Nowy sekretarz generalny KPZR zaczął realizować politykę tzw, „pierestrojki” oraz wprowadził hasło „nowe myślenie”. Generalnie nie była to jednak zaplanowana strategia, ponieważ Gorbaczow dążył tak naprawdę do uzdrowienia systemu komunistycznego. Po latach pisał on często w swoich pamiętnikach, że chodziło o demokratyzację systemu, a poszczególne etapy wprowadzania reform były działaniami planowymi. Nie da się tego jednak do końca nazwać prawdą. Na początku istniała jedna zasadnicza strategia, tzw. „uskorienie”, czyli przyspieszenie gospodarki, dzięki któremu ZSRR mógłby dogonić świat Zachodu, a dwie pozostałe strategie, czyli „pierestrojka” - polityka przebudowy oraz „głasnost” - polityka jawności, były tak naprawdę strategiami pomocniczymi, mającymi służyć szybszemu wdrożeniu właśnie uskorienia. Oczywiście później strategia pierestrojki zaczęła żyć własnym życiem, bo z nią identyfikowano cały program reform w Związku Radzieckim, ale tu też na skutek licznych wewnętrznych sprzeczności systemu pierestrojka nie osiągnęła sukcesu, którego nurt reformatorski kierownictwa partyjnego wówczas oczekiwał.  

Oglądaj całość