3. Akt II. Scena I. Brytyjska polityka zza biurka

Pewnie nie działoby się nic szczególnego na tej – nie ukrywajmy tego – prowincji, gdyby nie I wojna światowa. Jako że Turcja opowiedziała się po stronie Niemiec, alianci starali się pozyskać dla swojej sprawy zarówno antyosmańskich Arabów15, jak i Światową Organizację Syjonistyczną, której to przewodniczący Chaim Weizman (późniejszy prezydent Izraela) w zamian za udzieloną pomoc, uzyskał brytyjskie poparcie16 dla projektów zapisanych w Deklaracji Balfoura, gwarantujących powstanie państwa Izraelskiego w Palestynie17.
Te aspiracje nie mogły zaistnieć bez naruszenia istniejącego w rejonie status quo. Wiązały się bowiem z nieuchronnym usuwaniem zakorzenionych tu od wieków Arabów, co zrodziło konflikty na gruncie etnicznym18. W sposób szczególny jawi się postać Dawida Ben Guriona, który jako działacz marksistowskiej partii Robotnicy Syjonu, rozpoczynał karierę polityczną od pracy robotnika rolnego.
Nieuchronnie następował coraz większy podział między Arabami, a olim, (żydowskimi imigrantami). Wybuch niezadowolenia nastąpił w Jerozolimie w kwietniu 1920 r., kiedy to wszystkie trzy religie obchodziły swoje wielkie uroczystości. W Starym Mieście doszło do zamieszek etnicznych.
Chcą uratować sytuację Brytyjczycy a dokładniej Winston Churchill, za pomocą tzw. pierwszej Białej Księgi19 dolali oliwy do ognia. Była ona swoistą interpretacją Deklaracji Balfoura a istotna wzmianka sugerowała, że nie cała Palestyna ma stać się państwem izraelskim, ale w Palestynie państwo to ma mieć swą siedzibę20. Brak konkretnych zapisów nie blokował co prawda arabskich aspiracji do posiadania odrębnej państwowości, ale także nie usuwał eskalacji i konfliktów zbrojnych w momencie przybywania kolejnych grup osadników. Niemożliwe okazało się jakiekolwiek współdziałanie nawet w powstałej celowo w 1935 r. wspólnej radzie miejskiej Jerozolimy. Dla utrzymania spokoju trzeba było do miasta sprowadzić dodatkowe oddziały wojska.


Scena II. Odwieczny problem wzgórza świątynnego czyli jak można wykorzystać religijne argumenty

Konflikt ten od samego początku ma podłoże społeczno - polityczne, ale na politykę i ekonomię nakładają się różnice religijne... i wzgórze świątynne. Dziś na nim znajduje się Mur Zachodni oraz zespół meczetów Haram al-Azarif, ale od 1928 r. jest także miejscem nieustannych demonstracji. Bardzo często dochodziło do niebezpiecznych incydentów pomiędzy ortodoksyjnymi grupami żydowskimi i muzułmańskimi (chrześcijanie nie biorą udziału w tym konflikcie). Zdarzały się wiele razy ofiary śmiertelne. Nigdy jednak w konflikcie hasła religijne nie były najważniejsze. I nawet, gdy po ogłoszeniu przez Ben Guriona deklaracji powstania Państwa Izrael - 14 maja 1948 r., do Palestyny wkroczyły wojska pięciu krajów Ligi Arabskiej21 to jednak nie ze względów religijnych, gdyż Żydzi obecni byli w tym rejonie już od blisko wieku22. Musimy pamiętać, że tylko część Żydów jest religijna, większość jest mocno zlaicyzowana i dla nich argumenty religijne tworzą tylko narodową tradycję – jego historię i tożsamość23. Ważniejsze było to, że w samym centrum ziemi traktowanej przez Arabów jako ich rdzenna i na dodatek święta, powstał organizm państwowy o zupełnie innej ideologii i orientacji religijnej, a także odmiennej tradycji.
Jednak kontekst religijny wydaje się być nieuchronny, co gorsza – instrumentalnie wykorzystywany niekoniecznie przez osoby i grupy o zapatrywaniach religijnych. To miejsce jest po prostu zderzeniem się cywilizacji wyrosłych na trzech różnych religiach monoteistycznych – różnych, a jednak sięgających wspólnego pnia tradycji abrahamicznej. I każda z nich na swój sposób rości sobie prawa do tej świętej dla nich ziemi. Każda z nich na swój sposób stara się interpretować jej historię. Dlatego względy religijne będą stale odgrywać ogromną rolę w przebiegu tego konfliktu, a pobudki religijne wywoływać największe zaangażowanie emocjonalne walczących stron. Najlepiej ilustruje to kontrowersyjny przykład „prawa powrotu” z 1950 r. zgodnie z którym do Izraela mógł wrócić i stać się obywatelem państwa tylko ten, kto jest Żydem i to bez względu na narodowość. Zagmatwanie tego prawa wynika z definicji „kto jest Żydem”, gdyż dla stojących na płaszczyźnie laickiej jest to definicja typu etnonarodowego, ale dla ultraortodoksów jest to definicja typu religijnego24.
Także palestyńskie Hamas i Hezbollah sięgają do religijnej argumentacji. W duchu fundamentalistycznym dążą do stworzenia nie tylko w Palestynie, ale na całym Bliskim Wschodzie totalitarnego ładu, a nawet teokracji na wzór Iranu. Organizacje te w duchu panislamizmu postrzegają siebie jako część kosmicznego starcia pomiędzy muzułmanami a Zachodem, w którym zwycięzca zapanuje nad światem.

 

15 F. Cardini, dz. cyt., s. 205.

16 Zob. J. Danecki, Podstawowe wiadomości o islamie, t. 2, Warszawa 2002, s. 218; także: W. Szczepański, dz. cyt., s. 94n.

17 S. Braun, Islam, Warszawa 2003, s. 53; zob. W. Szczepański, dz. cyt., s. 30, 58; treść mandatu – tamże, s. 62-71.

18 Zob. J. Palmer (red.), Przewodnik po świecie, hasło: Izrael, Warszawa 2000, s. 294-295.

19 Treść Białej Księgi w: W. Szczepański, dz. cyt., s. 150n.

20 Tamże, s. 31-32, 74.

21 Zob. J. Danecki, dz. cyt., s. 221; Zob. J. Palmer (red.), dz. cyt., s. 294-295.

22 W 1948 r. populacja żydowska w Palestynie liczyła 759 tys. osób, w 1952 r. – 1 460 tys. a w 1968 r. już 2 400 tys. osób. Dane z: R. Dyoniziak, dz. cyt., s. 109.

23 B. Lewis, dz. cyt., s. 20.

24 Dla charedim Żydem jest ten, kto się narodził z matki Żydówki, lub nawrócił się na judaizm zgodnie z ortodoksyjnym prawem religijnym. Zob. E. Pace, P. Stefani, Współczesny fundamentalizm religijny, Kraków 2002, s. 102.