Redakcja: Jakie były początki panowania Władysława IV?

Dr Przemysław Gawron: Władysław urodził się w 1595 r. jako pierworodny syn Zygmunta III i Anny Habsburżanki. Od początku był wychowywany niejako w dwóch kulturach, z jednej strony w zachodnio-europejskiej, zwłaszcza niemieckiej i hiszpańskiej, a z drugiej w kulturze staropolskiej. Wydaje się zresztą, że ta pierwsza była mu bliższa, niż druga, ale nie stronił również od portretowania się czy noszenia stroju polskiego, a ponadto znał znakomicie polskie tradycje polityczne.

Był człowiekiem, który nieomal został carem rosyjskim. Wybrany w 1610 r. na tron nigdy jednak na nim nie zasiadł, ponieważ Zygmunt nie zdecydował się wysłać go do Moskwy, a wyprawa, którą poprowadził formalnie w 1617 r. (rzeczywistym dowódcą był Jan Karol Chodkiewicz), zakończyła się fiaskiem. Moskwa nie została wówczas zdobyta i królewicz musiał pogodzić się z utratą swoich marzeń o tronie carów. W 1621 r. był z kolei teoretycznie dowódcą armii polsko-litewskiej, walczącej z oddziałami sułtana Osmana II pod Chocimiem, choć tak naprawdę oblężenie spędził chory w jednym z domów znajdujących się w obozie wojsk i nie odegrał w czasie tego oblężenia większej roli. Poważny problem stanowiło dla niego to, że Rzeczpospolita była państwem elekcyjnym, więc status pierworodnego syna nie zapewniał korony i elekcja wydawała się nie do końca pewna. Poza tym Zygmunt bardzo długo zwlekał z ożenieniem syna, co sprawiło, że w chwili elekcji 37-letni Władysław nie miał ani żony, ani synów i prowadził, mówiąc oględnie, niezbyt uporządkowane życie prywatne.

Istotny pozostaje fakt, że w przeciwieństwie do ojca, który był silnie kojarzony z katolicyzmem, Władysław starał się sprawiać wrażenie osoby tolerancyjnej i otwartej na różne wyznania, przede wszystkim protestantów i prawosławnych. Miało to bardzo duże znaczenie dla jego polityki w pierwszych latach panowania. Wiązało się także z przekonaniem, że może kiedyś zasiądzie na tronie luterańskiej Szwecji, utraconej przez Zygmunta lub też na tronie państwa moskiewskiego, z jego prawosławnym Kościołem.

Lata 1624-25 Władysław spędził w długiej podróży zagranicznej, która prowadziła go od Śląska, przez Austrię, tereny Rzeszy, Niderlandy południowe i Lotaryngię, aż do Italii. W tym okresie królewicz miał okazję nie tylko oglądać obozy wojskowe, czy też podziwiać dyscyplinę armii hiszpańskiej, ale także poznać osobiście i odwiedzić warsztat najwybitniejszego malarza barokowego tych czasów, Petera Paula Rubensa. Był zatem człowiekiem o bardzo szerokich horyzontach, ale posiadał też jedną wadę, która zaciążyła później w dużej mierze na jego panowaniu. Nie był człowiekiem, który potrafiłby długo wytrwać przy jednym planie. Dość często zapalał się do rozmaitych pomysłów po to, by ich nie realizować, bądź też zmieniać sposób realizacji. Ta cecha, być może wynikająca z jego długiego oczekiwania na koronę, przyniosła fiasko niejednemu z jego późniejszych planów.

Co działo się w dalszych latach rządów króla?

Jeżeli chodzi o wojny z Osmanami, to Chocim był doświadczeniem, dzięki któremu Władysław mógł występować później w Europie zachodniej jako obrońca chrześcijaństwa. W 1634 r. do wojny jednak nie doszło. Polscy negocjatorzy, na czele z hetmanem Stanisławem Koniecpolskim, doprowadzili do pokoju z tureckim wysłannikiem Szahinem-Agą, zanim jeszcze król zdążył zjawić się w obozie wojskowym. Jest to symptomatyczne dla rządów Władysława, dlatego że, warto to podkreślić, nader często zdarzało się, iż ten bardzo chętny do wojowania władca musiał kontentować się życiem w pokoju, ponieważ jego doradcy owego zapału wojennego nie podzielali. Bardzo podobnie skończy się bowiem sprawa Szwecji, kiedy Władysław przygotowywał się do wojny i zebrał jedną z najbardziej doborowych armii Rzeczypospolitej XVII w., a na Litwie zaczęto nawet działania wojenne w Inflantach, ale doradcy królewscy zawarli na tyle długi rozejm w Sztumskiej Wsi, że Władysław zdawał sobie sprawę, iż za jego panowania do wojny już nie dojdzie. Rozejm, który przywracał w zasadzie status quo z 1626 r., był dla Rzeczypospolitej bardzo korzystny, ponieważ bez wojny odzyskiwała ona Prusy, a Gdańsk ponownie nabywał prawo do pobierania ceł. Nie odzyskiwano natomiast Inflant i nie było już mowy o realizacji planu objęcia tronu szwedzkiego.

Elekcja Władysława odbyła się bardzo szybko, w dużej mierze dlatego, że nie miał on poważnego kontrkandydata. Rzeczą niezmiernie ważną jest też fakt, że przebiegała w atmosferze niepokoju związanego z wojną wywołaną przez państwo moskiewskie, które dążyło do odwetu za lata upokorzeń z drugiej dekady wieku XVII i za rozejm Dywilinie. W tej wojnie Władysław dowodził osobiście, prowadząc odsiecz oblężonego przez Moskali Smoleńska. Wykazał się wówczas niemałym kunsztem wojskowym, znakomicie koordynując działania rozmaitych rodzajów broni, a także zapewniając wystarczające, jak na tamte czasy, zaopatrzenie logistycznie, czy wreszcie spełnił się jako strateg.

Oglądaj całość