Redakcja: Jakim władcą był Mieszko I?

Prof. Przemysław Urbańczyk: Nasz pierwszy historyczny władca, Mieszko I, jest z punktu widzenia historyka postacią niewątpliwie bardzo tajemniczą. Wbrew pozorom wiemy o nim bardzo niewiele. Nie wiemy, kiedy ani gdzie dokładnie się urodził. Nie wiemy, jak się nazywali jego rodzice, a więc jakie było pochodzenie tej dynastii, którą później nazwaliśmy dynastią piastowską. Nie wiemy, jak naprawdę miał na imię, ponieważ Mieszko to spolszczona wersja imienia, która pojawiła się dopiero w XIII w. Niewiele też wiemy o czasach jego rządów, poza dosłownie kilkunastoma wzmiankami historycznymi. Jest to więc postać, która wymaga dalszych badań oraz dalszej refleksji i jeszcze długo będziemy dyskutować o wymiarze i ocenie historycznej jego rządów. Nie ulega jednak wątpliwości, że pozostanie on twórcą państwa wczesnopiastowskiego, które kilkadziesiąt lat później zostało nazwane Polską.

Mieszko pojawia się po raz pierwszy w źródle saskim, spisanym przez mnicha Widukinda w Korbei, gdzie powiedziano, że w 963 r. Mieszko został pokonany przez banitę saskiego Wichmana. Potem mamy rok 965, kiedy żydowski podróżnik, kupiec, może nawet szpieg, Ibrahim Ibn Jakub, który dotarł aż do Pragi, informuje o potężnym królu północy, Mieszku. No i wreszcie w 966 r. następuje przełomowa data, tzw. chrzest Mieszka I, po czym państwo jego wkracza już na stałe na scenę geopolityczną Europy Środkowej. Zacznijmy jednak od początku, od pochodzenia, które jest kluczowe dla zrozumienia tego, skąd się nasze państwo wzięło. Koncepcje były różne. Jedna została utrwalona przez Galla Anonima, który pisał sto kilkadziesiąt lat później. Była to koncepcja lokalnego pochodzenia od kmiecia Piasta, który wykazywał się tak dużą charyzmą i zdolnościami przywódczymi, że jego syn został wybrany władcą, a następnie w czwartym pokoleniu pojawił się Mieszko I. Druga koncepcja jest taka, że Piastowie, czy może nawet sam Mieszko, posiadali pochodzenie skandynawskie i byli Normanami. W wielu częściach Europy zdarzyło się, że ci imigranci skandynawscy rzeczywiście zakładali państwa, chociażby na Rusi, ale żadna z tych koncepcji nie ma ugruntowanej podstawy źródłowej. Ja niedawno zaproponowałem, żeby rozważyć trzecią koncepcję, mianowicie, że Mieszko, czy też raczej jego przodkowie, mogli wywodzić się spośród uciekinierów z Wielkiej Morawy, która w 906 r. została zmieciona ze sceny przez Madziarów. To argumentacja dość skomplikowana, ale warta rozważenia.

Co do imion rodziców Mieszka, to niestety mamy tylko tę informację Galla Anonima, że jego ojciec miał na imię Siemomysł. Nie jest to potwierdzone w żadnym innym źródle, więc trudno tutaj o jakąś ostateczną odpowiedź. Co do imienia Mieszka, na ogół zapominamy, że forma Mieszko jest późna i językoznawcy spierają się, co też mogła ona znaczyć? Jest wiele koncepcji tego, jak pierwotnie mogło brzmieć to imię. Do nas dotarły już tylko zniekształcone przez źródła arabskie i łacińskie formy imienia, czyli Mieszk, Miseko, Misko, Misako, Misaka w różnych wersjach, więc może nawet nigdy nie ustalimy jak naprawdę pierwotnie Mieszko miał na imię i co to imię oznaczało.

Niewątpliwie przełomową datą był rok 965, kiedy Mieszko wysyła posłów do Pragi, domagając się, jak pisze Gall Anonim, ręki czeskiej księżniczki, a więc córki księcia Bolesława I Okrutnego. I co najdziwniejsze, dostaje tę księżniczkę za żonę. Najdziwniejsze, ponieważ wcześniej nie był przecież całkowicie znany. Obserwatorzy zewnętrzni w ogóle nie zanotowali obecności takiego tworu politycznego, jak państwo wczesnopiastowskie, a tu nagle Mieszko występuje roszcząc sobie prawa do bycia pełnoprawnym graczem na scenie geopolitycznej Europy Środkowej.

Rok po ślubie, w 966 r., znowu nie wiemy dokładnie, kiedy ani gdzie, Mieszko miał się ochrzcić. Nawet z tą informacją mamy problem, dlatego że pojawia ona się kilkadziesiąt lat później w kronice biskupa saskiego Thietmara, który przyznaje, że nie był pewien, czy to się zdarzyło w 966, czy może w 968 roku. Współczesne Mieszkowi źródła w ogóle o tym nie wspominają, w związku z czym ja zasugerowałem kiedyś, żeby rozważyć hipotezę, iż Mieszko jako potomek arystokracji, czy nawet książąt, mógł być chrześcijaninem, który jednak pozostawał, jak cała jego rodzina, przez kilkadziesiąt nawet lat poza sferą działania kościoła instytucjonalnego. To ich chrześcijaństwo mogło być uznane za nie całkiem poprawne i w roku 966 lub 968 mogło się odbyć swoiste naprawienie tego chrześcijaństwa, a więc dokonanie pełnego rytu chrztu albo może bierzmowania w 968, kiedy pierwszy nasz biskup Jordan przybywa do państwa Mieszka. Niemniej, od tego czasu Mieszko staje się postacią zauważalną, biorącą udział w rozgrywkach politycznych, w tej dynamicznej niezwykle sytuacji kształtowania się zrębów Europy Środkowo-Wschodniej, takiej jaką znamy.

Oglądaj całość