OtokoClub: Czym zajmuje się Stowarzyszenie Stop Nop?

Justyna Socha: Nasze stowarzyszenie powstało pięć lat temu w odpowiedzi na przemoc urzędników wobec rodzin. Na rodziny, które doświadczyły niepożądanych odczynów i powikłań poszczepiennych urzędnicy zaczęli nakładać grzywny mające zmusić ich do zmiany decyzji i do zaszczepienia dzieci, które zostały właściwie poświęcone na rzecz społeczeństwa. Społeczeństwo nie jest solidarne z ofiarami szczepień, ponieważ w Polsce nie ma funduszu odszkodowań, jaki funkcjonuje w czternastu krajach europejskich. W Polsce nie ma pełnego wyboru ani pełnej informacji o ryzyku szczepień. Tymczasem kilkanaście państw europejskich daje rodzicom wybór. Stowarzyszenie chce więc zmienić tę niekorzystną sytuację. W skrócie, nasze podstawowe hasło to: „pełna informacja i wolność wyboru”.


OtokoClub: Co to jest niepożądany odczyn poszczepienny (NOP)?

Justyna Socha: NOP jest stanem chorobowym występującym w związku czasowym z wykonanym szczepieniem ochronnym. Jego definicja znajduje się w ustawie o chorobach zakaźnych. Każde takie zdarzenie, zgodnie z ustawowym obowiązkiem, lekarz powinien zgłosić do inspekcji sanitarnej. Niestety rodzice nie są informowani, że takie, a nie inne zdarzenia mogą mieć miejsce po szczepieniu. Czasem są to dramatyczne sytuacje, a niekiedy dochodzi nawet do śmierci.

Wszystkie te przypadki w naszym kraju łączy fakt, iż zwykle nie trafiają do rejestru. Zazwyczaj zarówno urzędnicy jak i lekarze zaprzeczają, że to, co się dzieje z dzieckiem może mieć jakikolwiek związek ze szczepieniem. A przede wszystkim to właśnie urzędnicy są zobligowani, żeby analizować te zdarzenia i wyliczyć tzw. bilans korzyści i strat programu szczepień, a następnie ocenić czy uzasadnione jest stosowanie danej szczepionki i czy ograniczenie zachorowań jest warte ceny, jaką ponoszą jednostki oraz całe społeczeństwo.


OtokoClub: Na czym polega Wasza akcja „czerwona kartka”?

Justyna Socha: Jest to akcja, która trwa na Facebooku na stronie stowarzyszenia Stop Nop. Rodzice wysyłają do nas historie o tym, co spotkało ich dzieci po szczepieniach i jak są traktowani w placówkach służby zdrowia. Opisują, jak bardzo zawiedli się na lekarzach albo urzędnikach. Mamy tych historii już ponad sześćset i nadal nadsyłane są kolejne. Akcja cieszy się dużą popularnością, czego dowodem jest opublikowane zdjęcie, które zebrało prawie tysiąc polubień i pięćset udostępnień. Pojawia się wiele głosów „to samo spotkało również moje dziecko” albo „coś jest nie tak, musimy to zmienić!”.

Dzięki powstaniu zespołu parlamentarnego zaistniała wreszcie szansa na rozwiązanie problemu, o którym mówi stowarzyszenie Stop Nop. Jest to właśnie problem ignorowania NOP, braku informacji dla rodziców o możliwości wystąpienia niebezpieczeństwa, przymuszania do szczepień oraz konfliktu interesów ekspertów rekomendujących szczepionki. Do tego jeszcze brak systemu odszkodowań. Tak więc, każdy rodzic i każdy obywatel powinien popierać postulaty stowarzyszenia Stop Nop, ponieważ jest to w naszym wspólnym interesie.


OtokoClub: Czy stowarzyszenie Stop Nop jest przeciwne szczepieniom?

Małgorzata Dźwikowska: W bardzo wielu mediach jesteśmy traktowani i opisywani jako antyszczepionkowcy. Tymczasem my nigdy, nigdzie nie mówiliśmy, że jesteśmy przeciwnikami szczepień. Nie chcemy ich likwidacji ani zakazu.

Jedyne czego naprawdę chcemy to bezpieczeństwo szczepień. Cały czas lobbujemy za tym, żeby istniała pełna informacja o szczepieniach, dostępna dla wszystkich, bo przecież wszyscy jesteśmy godni tego, aby tę informację otrzymać. Chcemy, żeby nasze dzieci były bezpieczne i by asortyment bezpiecznych szczepień był dostępny dla każdego. Zależy nam przede wszystkim na wolnym wyborze i braku przymusu w tej kwestii.

Absolutnie nie jesteśmy żadnym ruchem antyszczepionkowym. O ile wiemy w Polsce żaden tego rodzaju ruch antyszczepionkowy, jak na razie, nie istnieje.


OtokoClub: Czy są kraje, gdzie można otrzymać odszkodowanie po NOP?

Justyna Socha: W czternastu państwach europejskich już od lat 60. funkcjonują specjalne fundusze odszkodowań. Bywają różne, częściowo finansują je producenci, a w niektórych krajach finansowanie odbywa się w ramach środków z budżetu państwa. W USA z kolei płaci się specjalny podatek od każdej sprzedanej szczepionki.

Może nie za wszystkie powikłania NOP, ale za te poważniejsze, jeśli uda się udowodnić związek ze szczepieniem. Odszkodowanie można uzyskać, zwłaszcza za śmierć po szczepieniu.

Ostatni taki fundusz powstał w Czechach w 2015 r.

W Polsce znamy bodajże dwa przykłady wypłacenia odszkodowania. Od czasu gdy powstało stowarzyszenie wielu rodziców próbuje walczyć o sprawiedliwość i środki, żeby dziecko leczyć, rehabilitować oraz aby przywrócić mu prawa do godnego życia. Jest to jednak niezwykle trudne, ponieważ sprawa rozbija się przede wszystkim o fałszowanie dokumentacji medycznej. Pojawia się problem z rzetelną opinią biegłych. Wśród lekarzy istnieje niska świadomość, że dane zdarzenie może mieć związek przyczynowy ze szczepieniem.

Jednocześnie warto wspomnieć, iż w USA można się ubiegać o szereg odszkodowań za autyzm poszczepienny. Zdarzały się przypadki wypłacania ich, kiedy ten autyzm poprzedzała encefalopatia, zapalenie mózgu.

Miało to miejsce także w Polsce. My liczymy, że któremuś z rodziców uda się w końcu wygrać w sądzie, aby dodać otuchy innym i pokazać, że powikłania poszczepienne są realne, mogą powodować uszkodzenie ciała, a nawet śmierć.

Oglądaj w całości