Głównym założeniem wojny z terrorem jest walka z międzynarodowymi ugrupowaniami terrorystycznymi, z al-Kaidą i Państwem Islamskim na czele. Początkowo działania prowadzone były w Afganistanie, a potem także w Iraku - najpierw w ramach międzynarodowej inwazji w 2003 roku, a od 7 sierpnia 2014 w ramach walki z Państwem Islamskim.

W między czasie Stany Zjednoczone przeprowadziły jeszcze m.in. misje w innych częściach świata w ramach operacji Enduring Freedom. Od marca 2004 roku przeprowadzono również szereg operacji w Pakistanie. Rozważając zagadnienie wojny z terrorem należy poruszyć kilka istotnych aspektów dotyczących samego zjawiska terroryzmu, a także związków terroryzmu z fundamentalizmami religijnymi, co ma ogromne znaczenie w przypadku współczesnego terroryzmu oraz przeanalizować szanse i perspektywy  na rozwiązanie tego problemu.

Na  początek przyjrzyjmy się zjawisku terroryzmu.  Mianem terroryzmu określa się działalność, która zakłada szerzenie strachu oraz stosowanie szeroko rozumianej przemocy. Może być ona skierowana przeciwko określonej grupie osób lub całej populacji[1]. Jest to jedna z wielu definicji terroryzmu, ponieważ zjawisko to jest niezwykle skomplikowane, złożone, dynamiczne i trudne do zdefiniowania w sposób jednoznaczny , co prowadzi do licznych dylematów w sferze naukowej , jak również w zakresie bezpieczeństwa międzynarodowego.

Samo słowo terroryzm pochodzi od łacińskiego wyrazu terror, co oznacza strach oraz grozę. Według A.B. Schmidta z Wydziału Przestępczości ONZ akt terroru , to przestępstwo wojenne popełnione w czasach pokoju[2]. Wedle Konwencji Ligi Narodów z 1937 roku, terroryzm to wszystkie działania przestępcze wymierzone przeciwko państwom, których celem jest stworzenie stanu terroru w umysłach ludzi, grupy osób lub społeczeństwa. Encyklopedia PWN  określa terroryzm jako działalność małych, ekstremistycznych ugrupowań, które za pomocą zabójstw, zagrożeń śmiercią lub mordów politycznych ,porwań zakładników, uprowadzeń samolotów oraz innych środków potępionych przez społeczność międzynarodową próbują zwrócić uwagę opinii publicznej na wygłaszane przez siebie hasła lub chcą wymusić na rządach państw, w których działają określone ustępstwa lub świadczenia na swoją korzyść[3].

John Horgan określa terroryzm jako użycie lub groźbę użycia przemocy jako środka prowadzącego do osiągnięcia jakichś efektów politycznych[4]. Jak widać po przytoczonych definicjach różnią się one pod wieloma względami. Większość z nich ma pewne cechy wspólne, jednak każda z nich różni się pod względem szczegółowości lub sposobu postrzegania zjawiska terroryzmu. Najprościej zdefiniować terroryzm jako użycie siły lub groźbę jej użycia w ściśle umotywowanych celach. Bardziej szczegółowo, w moim przekonaniu zjawisko to można określić jako formę walki w konflikcie asymetrycznym, w którym jedna ze strona używa siły lub grozi jej użyciem w ściśle umotywowanych celach ideologicznych, politycznych lub ekonomicznych[5].

Definicja ta nie określa zjawiska w sposób wyczerpujący, choć pozwala zarysować pewne aspekty terroryzmu. Jego złożoność i dynamiczność, a także  jego ciągła ewolucja sprawiają, że współczesny terroryzm wymyka się dotychczasowym klasyfikacjom a bazowanie na istniejących już definicjach nie pozwala na precyzyjne określenie z czym mamy do czynienia. Współczesny terroryzm ma w dużej mierze charakter sieciowy, czego przykładem jest działalność al-Kaidy. Skoro mamy już wyjaśnione pojęcie terroryzmu warto skupić się na genezie tego zjawiska i pewnym klasyfikacjom określającym jego charakter. Historia terroryzmu sięga czasów antycznych.

Pierwszym terrorystą był Herostrates z Efezu, który dla uzyskania sławy podpalił w IV p.n.e. świątynię Artemidy. Działalność terrorystyczną prowadziły niektóre grupy isma’ilitów. W czasach nowożytnych zjawisko to pojawiło się podczas rewolucji francuskiej i miało pozytywne konotacje. Była to metoda wprowadzania porządku przez państwo rewolucyjne. Działanie to wiązało się z ideami cnoty oraz demokracji. Terroryzm metodą walki stał się w wieku XIX, było to związane z aspiracjami narodowowyzwoleńczymi. XIX wiek to okres kiedy, w wielu narodach budziła się tożsamość narodowa. Celem ugrupowań terrorystycznych stał się również kapitalizm. W tamtym okresie z działalności terrorystycznej zasłynęła hiszpańska Mano Negra. W następnym etapie doszło do ewolucji terroryzmu.

Z historycznego punktu widzenia warto przypomnieć, że jedną z przyczyn wybuchu I wojny światowej był zamach na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda. Druga połowa XX wieku to okres dekolonizacji Afryki i Azji, co sprzyjało działaniom o charakterze terrorystycznym. Ponadto pogłębiające się różnice między bogatą północą i biednym południem, zimna wojna oraz rozwój wielu radykalnych ideologii przyczyniły się do nasilania się zjawiska terroryzmu na przestrzeni XX wieku. W Europie terroryzm ukształtował się na gruncie lewicowego ekstremizmu. Jego głównym założeniem było obalenie burżuazyjnego systemu społecznego. Przykładami takich ugrupowań są m.in. włoska Brigatte Rosse oraz niemiecki Rote Armee Fraktion. Na Bliskim Wschodzie terroryzm powstał na gruncie aspiracji narodowowyzwoleńczych , czego przykładem jest palestyński Hamas, libański Hizb Allah oraz Czarny Wrzesień.

Na przestrzeni lat terroryzm na Bliskim Wschodzie ewoluował. Jeszcze przed 1989 rokiem istniało jedynie kilka ugrupowań terrorystycznych na tym obszarze. Koniec lat 90. XX to okres wzrostu zainteresowania ideologią fundamentalistyczną głównie dzięki działalności al-Kaidy powstałej w 1988 roku. XXI wiek to okres, który śmiało można nazwać okresem strachu ze względu na zamachy dokonywane najpierw przez al-Kaidę, a potem także kalifat Państwa Islamskiego. Wspomniane ugrupowania to największe zagrożenie dla bezpieczeństwa międzynarodowego we współczesnym świecie. Jednak nie można zapominać również o działalności takich ugrupowań jak Boko Haram w Nigerii, al-Szabaab w Somalii oraz licznych organizacji lojalnych zarówno al-Kaidzie jak i kalifatowi.

W wieku XXI nasiliła się radykalizacja pewnych muzułmańskich grup społecznych, co doprowadziło do rozwoju terroryzmu. Ogromne znaczenie w tym procesie miały też liczne konflikty jak chociażby inwazja na Irak, konflikt w Jemenie, wybuch Arabskiej Wiosny Ludów oraz rywalizacja sunnicko-szyicka. Wracając jednak do definiowania terroryzmu należy uwzględnić jeszcze podział tego zjawiska, jako istotny element jego charakterystyki. Najprościej  podzielić terroryzm możemy na terroryzm polityczny, kryminalny, indywidualny oraz zbiorowy. Jest to podział bardzo ogólny i najprostszy ze wszystkich stosowanych. Można jeszcze wyróżniać m.in. terroryzm nacjonalistyczny, religijny, ideologiczny oraz światopoglądowy[6].

Wśród klasyfikacji należy uwzględnić jeszcze podział na terroryzm klasyczny, supperterroryzm i cyberterroryzm, a także na terroryzm państwowy i międzynarodowy. Jedną z kontrowersyjnych kwestii dotyczących terroryzmu jest sprawa walki narodowowyzwoleńczej. Istnieje cienka linia między separatyzmem a terroryzmem , linię tą łatwo przekroczyć czego przykładem jest działalność Hamasu czy baskijskiego ETA. Inna istotną kwestią jest związek fundamentalizmów religijnych z terroryzmem. Wbrew powszechnym opiniom fundamentalizm religijny nie dotyczy jedynie islamu, a wielu innych religii. Fundamentalistów religijnych oraz fundamentalistyczne organizacje religijne odnajdziemy zarówno w islamie, judaizmie, hinduizmie jak i chrześcijaństwie. Warto przypomnieć chociażby zamachy przeprowadzone przez japońską sektę Aum Shinrikyo np. użycie sarinu w tokijskim metrze w 1995 roku, działalność Armii Bożego Oporu pod przywództwem Josepha Kony’ego, która przyczyniła się do śmierci około 100 000 ludzi, a także zamachy prowadzone przez chrześcijańską Armię Boga wysadzającą klinki aborcyjne w Stanach Zjednoczonych, działalność żydowskiej Gusz Emunim czy zburzenie przez hinduskich fundamentalistów meczetu w Ajodhji w 1992[7].

Mając już tak ugruntowaną wiedzę możemy podjąć się przewidywania szans. Prowadzone obecnie operacje przeciwko Państwu Islamskiemu mają dość ograniczoną moc, ponieważ ugrupowanie to ma charakter quasi państwa, o dobrze zorganizowanych i rozbudowanych strukturach, a także sprawnie działającym systemie finansowania dzięki eksportowi surowców energetycznych. Państwo Islamskie prowadzi nieustanną ekspansję, rozszerzając swoje terytorium o kolejne wilajety. Ponadto dzięki dostępowi do irackich i libijskich magazynów z bronią Państwo Islamskie dysponuje wyposażeniem, dzięki któremu jest w stanie prowadzić konflikt na warunkach symetrycznych.

Pokonanie Państwa Islamskiego będzie możliwe, ale nie będzie proste. Jednak unieszkodliwienie kalifatu nie rozwiąże problemu terroryzmu międzynarodowego. Aby móc cieszyć się ze zwycięstwa należy przeprowadzić szereg zsynchronizowanych operacji, które wymagają wspólnego zaangażowania największych mocarstw i państw regionu. W tym miejscu należy zadać sobie pytanie czy jest to w ogóle możliwe, ponieważ wiele państw uczestniczących w wojnie z Państwem Islamskim ma rozbieżne interesy.

Zupełnie inne interesy ma Iran, zupełnie inne Arabia Saudyjska, a jeszcze inne Turcja.  Nie ma również w pełni satysfakcjonującego porozumienia na linii Stany Zjednoczone a Rosja. Zarówno Rosji jak i Iranowi zależy na utrzymaniu przy władzy Baszara al-Asada. Arabii Saudyjskiej jest to nie na rękę, ponieważ taki układ umocni pozycję szyitów w regionie. Również działanie mające na celu osłabienie sunnickiego Państwa Islamskiego w Iraku byłoby nie na rękę władzom w Rijadzie. Stany Zjednoczone również są niechętne wobec utrzymania władzy al-Asada. Turcja natomiast nie chce aby w wyniku konfliktu doszło do zwiększenia kurdyjskich wpływów.

Są to jedynie przykłady kilku konfliktów interesów w regionie. Wojna z terrorem jest dla wielu podmiotów instrumentem do osiągania własnych celów politycznych. Tylko jednolite stanowisko koalicjantów i pełne zaangażowanie jest w stanie przyczynić się do znaczących sukcesów w wojnie w terrorem, w przeciwnym razie czeka nas długotrwały konflikt, nastawiony na wymianę ciosów. Zamachy, takie jak ten w Paryżu będą zjawiskiem coraz częstszym, a ataki będą przybierać coraz bardziej spektakularne formy mimo coraz większych zabezpieczeń. Ugrupowania superterrorystyczne  mają to do siebie, że wymagają ogromnych nakładów finansowych i ogromnego zaangażowania militarnego by mogły zostać skutecznie wyeliminowane.

W planach kalifatu jest uderzenie na Rzym, gdyby zamach ten doszedł do skutku wymiar propagandowy takiego ataku byłby niesamowity. Jego skutkiem byłby nie tylko paraliż Włoch, ale i ogromny paraliż psychiczny całej cywilizacji zachodniej. Urzeczywistniłoby się huntingtonowskie zderzenie cywilizacji. To czego chcą terroryści to wzbudzania strachu i lęku, poczucia bezsilności. Zamachy z Paryża pokazały , że w pewnym stopniu udało się ten cel zrealizować. Terroryści korzystają na konflikcie interesów poszczególnych państw, ale boją się jedności społeczeństwa międzynarodowego. Powołanie się Francji na art. 42.7 Traktatu Lizbońskiego może oznaczać szansę, ale może być też gwoździem do trumny koalicji jeśli poszczególne państwa będą  działać w imię  swoich partykularnych interesów. Najbliższe miesiące pokażą czy jesteśmy w stanie choć w minimalnym stopniu poważnie zagrozić terrorystom.



[1] S. Pikulski, Prawne środki zwalczania terroryzmu, Olsztyn 2000, s. 10-13.

[2]Definicje terroryzmu  http://www.unic.un.org.pl/terroryzm/definicje.php

[3] Encyklopedia PWN, Warszawa 1997, s. 864.

[4] J. Horgan, Psychologia terroryzmu, Warszawa 2008, s. 21.

[5] M. Godziński, Terroryzm - teoria i współczesne dylematy [w]: Ku Zderzeniu Cywilizacji? Paradygmaty stosunków międzynarodowych na przełomie XX i XXI wieku (red.) K. Sygidus, O. Yaremchuk, R. Kordonsky, Lwów 2015, s. 160.

[6] B. Bolechów, Terroryzm w świecie po dwubiegunowym. Przewartościowanie i kontynuacje, Toruń 2003, s. 51-55.

[7] M. Godziński,  Związki fundamentalizmu religijnego z terroryzmem, [w:] Duchowa polifonia Europy/ ДyXOBHa ПOЛIФOHIЯ ЕBPOПИ, (red.) S. Terepishchyi, R. Kordonsky i K. Sygidus, Kijów 2014, s. 168- 176.