Tak to już jest, że najpierw trzeba zachłysnąć się swoją legendą, aby później mieć już jej dość i rozpocząć „miesiąc trzeźwości”, oczywiście w ocenie tego co było. Na razie jesteśmy natrętnie przemęczeni nową, poprawioną wersją przeszłości, która w dodatku ugięła się presją obowiązującej dziś poprawności, a ona nijak ma się do relacjonowanych (jakoby) faktów z przeszłości.Współczesna wersja Cudu nad...