W krajach rozwiniętego gospodarczo świata trwa ogłaszanie końca rzekomego (neo)liberalizmu w gospodarce i jego społeczne odrzucenie. W Polsce nałożyły się na to wyniki wyborów prezydenckich i parlamentarnych, które coraz chętniej są interpretowane przez część komentatorów jako odrzucenie dawnego gospodarczego porządku. W naszym wydaniu miał to być świat politycznych elit i  klasy średniej, które rzekomo ślepo wyznawały ...