Top 30 - Najnowsze komentarze

 

  • Type
  • Type

    Łukasz Zwoliński

    01.05.2020 @ 20.42

    Podziwiam gigantyczne starania prof. Modzelewskiego w odwracaniu kota ogonem i pisaniu o szaleństwie władzy antyPiSu w czasie, kiedy to szaleństwo żądzy utrzymania władzy przez obóz rządzący uwidacznia się w najbardziej ewidentny jak dotąd sposób. Oczywiście na tak zjadliwy artykuł Pana profesora odnośnie rządzących nie mamy co liczyć. :/

    Artykuł: Szaleństwo żądzy władzy (W. Modzelewski)

  • Type

    Ewa Sarnacka

    15.04.2020 @ 11.39

    Rząd nie boi się koronawirusa, bo dla nich i ich popleczników zawsze znajdzie się miejsce w szpitalu i odpowiedni sprzęt oraz personel, żeby ich ratować. Reszta obywateli niech sama o siebie zadba. Hitem w sieci było nagranie premiera, który mówił, że trzeba zabezpieczyć maksymalne środki dla budżetu, a minimalne środki przeznaczyć na pomoc przedsiębiorcom i pracownikom. Co tu komentować. Morawiecki sam wszystko powiedział.

    Wpis: Rząd się sam wyleczy, czyli epidemia Covid-19 ... (R. Wójcik)

  • Type

    Adam Mielcarek

    11.04.2020 @ 06.39

    Rosjanie wciąż nie dają się przekonać, że są pierwszą i największą ofiarą komunizmu/bolszewizmu. Nie ma w ogóle u nich pamięci tzw. planu Sazonowa i tego że Rewolucja Październikowa pozbawiła Rosję owoców krwawego udziału w Trójporozumieniu. Już w 1919 r. mogli posiadać Królewiec i zdominować Europę centralną po Odrę i Adriatyk i kontrolować to co nigdy nie udało się Stalinowi - Bosfor i Dardanele. Tym bardziej nie rozumieją że bez ZSRR które zafundowało im katastrofę demograficzną mogliby mieć porównywalną z USA ludność i siłę na terytorium powiększonej w stosunku do granic z 1914 r. Rosji. Zbigniew Brzeziński do końca nazywał Rosję posowiecką - Sowietami a i nasza czereda polityczna to ma w głowach. Sporym faux pax towarzyskim jest przypomnienie że większością podpisanych pod decyzją o zbrodni katyńskiej NIE byli Rosjanie. Egzotyczną jest informacja że szefem komunistycznej partii ukraińskiej w czasie Hołodomoru był Polak. Więcej...

    Artykuł: Rozmowa z prof. Witoldem Modzelewskim o dą... (W. Modzelewski)

  • Type

    Rafał Wójcik

    30.01.2020 @ 01.19

    jeśli można do Profesora mieć pytanie: w jakim ustroju wypłaca się benefity z dopiskiem plus, w jakim ustroju ustala się, czego uczą się dzieciaki w szkole, w jakim ustroju państwo ma kilkanaście kanałów telewizyjnych, w jakim ustroju uchwala się zmiany podatków bez zachowania vacatio legis, w jakim ustroju państwo niszczy przedsiębiorczość? To, czy jeszcze można użyć jakiegoś przymiotnika do tego kapitalizmu?

    Artykuł: Słowo o polskim kapitalizmie ostatniego st... (W. Modzelewski)

  • Type

    Jerzy Kopania

    29.01.2020 @ 22.58

    Uważam, że charakterystyka polskiego kapitalizmu jako postkolonialnego i patologicznego jest ze wszech miar trafna, i cieszy mnie, że zostało to ukazane tak przejrzyście i jednoznacznie. Ale kończąca tekst nadzieja, że „mamy szansę wybić się na niepodległość i zakończyć okres postkolonialny” wydaje mi się nierealna. Przecież za tym patologicznym kapitalizmem stoją potężne siły, co sam Pan Profesor przyznaje, a nadto zbyt wiele ludzi w Polsce już się w nim dobrze urządziło i z niego żyje, więc nie jest możliwa zmiana tego stanu rzeczy w ramach państwa demokratycznego. Pozostaje więc jedynie czekać na globalne załamanie gospodarcze, które wymusi wprowadzenie systemu kapitalistycznego we właściwym sensie tego słowa. Jako optymistyczny pesymista mam taką właśnie nadzieję. Więcej...

    Artykuł: Słowo o polskim kapitalizmie ostatniego st... (W. Modzelewski)

  • Type

    Rafał Wójcik

    24.09.2019 @ 21.15

    miałbym pytanie do eksperta, czy obecnie możliwy jest import śmieci do Polski i czy to się dzieje. Jeszcze niedawno słyszeliśmy o fali pożarów na wysypiskach śmieci. Czy od tamtego czasu zadziało się coś pozytywnego?

    Artykuł: Rozmowa z Michałem Pacą o zakazie plastiku, smogu... (M. Paca)

  • Type

    Rafał Wójcik

    19.09.2019 @ 18.25

    uważam wkroczenie Armii Czerwonej za wypowiedzenie wojny II RP. Pytanie, czy Polska podpisała traktat pokojowy lub zawieszenie broni z ZSRR. Czy ktoś ma taką wiedzę?

    Artykuł: 17 września 1939 r. osiemdziesiąt lat późn... (W. Modzelewski)

  • Type

    Marek Kopeć

    06.08.2019 @ 08.56

    Szanowny Panie, przeanalizowałem Pański komentarz i mam wrażenie, że nie przeczytał Pan ze zrozumieniem mojej opinii nt. artykułu Pana Marka Słonia i jego rozważań. Pisze Pan to samo tylko swoimi słowami, co zasadniczo niczego nie wnosi. Natomiast kwestia odpowiedzialności z Powstanie Warszawskie dla mnie jest jasna, podzielam stanowisko gen. Andersa w tej kwestii, natomiast nikt i nigdy nie odbierze ofiarności, męstwa i honoru zwykłym powstańcom, którzy byli wykonawcami politycznego rozkazu przełożonych. Z poważaniem Marek Kopeć, nie bloger :-)

    Artykuł: Odpowiedzialność za skutki II w. św.? Część I... (M. Słoń)

  • Type

    Rafał Wójcik

    02.08.2019 @ 18.13

    Panie Marku, ale czy mielibyśmy podejmować historyczne tematy, aby zmienić historię? Jasne... Ja odbieram artykuł pana Marka Słonia, jako próbę wniesienia nowej perspektywy, a raczej mało dostrzegalnej perspektywy i zmierzenie się z problemem odpowiedzialności politycznej, moralnej lub innej za prowadzenie polityki przez sprawujących władzę. Dziś i wczoraj. O tych, co wczoraj byli odpowiedzialni za politykę łatwiej możemy wypowiedzieć się po określonym czasie, gdyż znamy skutki. Ale okazuje się, że w czasie, w którym podejmowane były decyzje w okresie II RP, niektórzy doskonale czuli, do czego doprowadzić mogą decyzje, a mimo to podjęte były błędne decyzje. Przy tej okazji chcę powiedzieć, że cieszę się, że są takie osoby, jak p. Słoń lub pisarz Piotr Zychowicz, którzy nie dają nam zapomnieć o odpowiedzialności za powstanie warszawskie, Wołyń, II w . św., itp. Więcej...

    Artykuł: Odpowiedzialność za skutki II w. św.? Część I... (M. Słoń)

  • Type

    Marek Kopeć

    31.07.2019 @ 11.23

    Z całym szacunkiem zarówno dla prof. Kornata, jak również dla jego adwersarza autora artykułu p. Marka Słonia, przeczytałem cz. 1 i mogę stwierdzić, iż rozważania te są i owszem ciekawe, ale tylko dla osób bardzo dobrze merytorycznie zorientowanych w temacie, inaczej nikt nie zrozumie istoty problemu polityki zagranicznej II RP przed wybuchem II wojny światowej. Nadmiar szczegółów i odniesień powoduje, że rozważania są mało czytelne, aczkolwiek jako osoba tylko hobbystycznie traktująca historię, nie podzielam poglądu prof. Kornata, że nie ma odpowiedzialnych ......... Odpowiedzialni zawsze są i tylko zła wola może być przyczyną tego, iż nie zostaną oni wskazani. Natomiast dobrze jest kruszyć kopie na określone tematy, bo pozwala to na spojrzenie na nie z różnych perspektyw. Uważam, że przedstawione poglądy pozostaną tylko opiniami, które w żaden sposób nie zmienią tego co wydarzyło się 80 lat temu Więcej...

    Artykuł: Odpowiedzialność za skutki II w. św.? Część I... (M. Słoń)

  • Type

    Marek Słoń

    03.06.2019 @ 17.58

    Chyba nie do końca rozumiem opinię Pana Profesora. Może ze względu na emocje, które też zawiera. Chcę zwrócić uwagę na dwa wątki. Pierwszy dotyczy zauważenia w kierunku elit. Ich rodowód jest z PRL. Zgadzam się. Ale innych nie mamy. A po za tym, wydaje się, że często myli się przynależność do jakiegoś wpływowego środowiska z faktem, że ktoś siebie uważa albo pojawia się formalna opinia, że reprezentuje elitę. Żeby przynależeć do elity trzeba mieć autorytet i mocny system wartości. A więc gotowość pracy dla innych -pro publico bono. I po drugie, zauważenie dotyczące Kościoła. W polskich warunkach jest to ważna instytucja dla Polaków ale także dla państwa. Jeżeli ona zostanie rozchwiana co wówczas? Wydaje się, że poza krytycznymi uwagami nt. Kościoła, być może stronniczymi, jest problem! Jego rozwiązanie zależy także od hierarchii i księży. M. Słoń. Więcej...

    Artykuł: Krajobraz po klęsce naszych (?) elit (W. Modzelewski)

  • Type

    Łukasz Zwoliński

    27.05.2019 @ 00.12

    Pozostając w temacie Kultury i Giedroycia polecam nasz wywiad sprzed kilku lat z prof. Habielskim: http://otokoclub.pl/video_,150,wywiad-z-prof-rafalem-habielskim-o-paryskiej-kulturze.html

    Artykuł: Człowiek myśli, Pan Bóg kreśli (M. Słoń)

  • Type

    Marek Kopeć

    26.03.2019 @ 09.58

    w mojej ocenie autor artykułu m.in. zwrócił uwagę na istotny element w funkcjonowaniu każdego państwa demokratycznego i nie tylko, jakim są służby specjalne. Każde państwo które potrafi zbudować prawne podstawy do ich funkcjonowania, wcześniej czy później otrzymuje zwielokrotniony zwrot kosztów ich utrzymania, jeśli politycy tego nie pojmą, to wcześniej czy później może dojść do tragedii jakich doświadczyła Polska m.in. w 1939 r. Niestety szczególnie okres rządów PIS na początku nowego stulecia, wykazał, że politycy tej formacji nie wyciągnęli żadnych wniosków z historii, a wręcz przeciwnie zrobili wszystko by skutecznie zdezorganizować nasze służby oraz by utraciły one autorytet u naszych sojuszników. Zaistniałe zdarzenia pokazały nie pierwszy raz, że nie ważny jest interes Polski, ale ideologiczne interesy tej, czy innej partii. Utraciliśmy większość doświadczonej kadry służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych, zarówno wojskowych, jaki cywilnych. Ich miejsce zajęli amatorzy po krótkich kursach, ale pewni ideologicznie. Efekt - brak systematycznego dopływu informacji z obszarów istotnych dla podejmowania decyzji ważnych dla bezpieczeństwa państwa oraz prowadzenia perspektywicznej polityki zagranicznej. Konsekwencja - coraz większe osamotnienie Polski na scenie międzynarodowej, szczególnie w UE oraz bezgraniczne zaufanie USA, które niestety jak pokazała konferencja w Warszawie w sprawie Iranu, traktują nas instrumentalnie. Wniosek - musimy konsekwentnie i z premedytacją dbać o nasze służby specjalny, by skutecznie zapewniały naszym decydentom dopływ danych i informacji przydatnych dla podejmowania strategicznych decyzji związanych z przyszłością państwa. Niestety by to realizować, niezbędna w funkcjonowaniu służb jest stabilność oraz wizja budowy pozycji operacyjnych na wszystkich kierunkach zainteresowania, szczególnie na kierunku wschodnim, gdzie niestety poczyniono największe szkody. Na pewno nie sprzyja temu uchwalanie ustaw represyjnych, w szczególności wobec tych którzy niejednokrotnie, z poświęceniem zdrowia i życia działali w interesie państwa. Więcej...

    Artykuł: Prawdziwi Polacy? Prawdziwi patrioci? Cz. III (M. Słoń)

  • Type

    Jerzy Paweł Gieorgica

    24.03.2019 @ 15.57

    Dobry artykuł , tzn. mnie podoba się . Fachowo i konkretnie opowiedziane , tylko , żeby podróżować trzeba jeszcze być ciekawym świata albo potrzebna jest jakaś inna silna motywacja, bo bez tego żadne te , ani inne wskazówki nie pomogą na tyle , żeby ruszyc 4 litery. Niestety, nasza narodowa mentalność pozbawiona jest genów społecznych potrzebnych do przejawiania ruchliwości społecznej, co mzd. wynika m.in. z kulturowo zakorzenionej ortodoksyjnej religijności, choć możliwości są dużo większe (np. Erazmus+), a przemysł turystyczny ma 2-3 krotnie więcej do zaoferowania niż 3-4 dekady lat temu. . Ktoś kto na co dzień powtarza swoje wyznanie wiary, że wierzy tylko w jednego boga, generalnie nigdzie dalej nie ma potrzeby się ruszać, jest uwiązany przez kotwicę swojej wiary . Potrzebne są tu też pewne nadwyżki intelektualne i innego rodzaju zasoby , bo obeserwuje się , że spośród blisko 4,5 mln migrujących za Polaków także mało kto jest jednocześnie aktywnym turystą, podróżnikiem zainteresowanym poznawaniem różnorodności kulturowej świata . Autor , p.J.J. ma rację, do poznawania świata pieniądze nie są specjalnie konieczne. Sam przez ostatnie pół wieku podróżowałem wszędzie także w czasach głębokiej komuny i wbrew opiniom wielu uważam, że wtedy właśnie można było więcej zobaczyć i doświadczyć. Byłem już w tak wielu miejscach dłużej lub krócej, że teraz kiedy już nie jestem tak mobilny raczej już tylko powracam do miejsc które mnie wcześniej zachwyciły ale nie zdążyłem ich głębiej poznać. Albo po prostu jadę do ciepłych krajów łyknąć trochę słońca i optymizmu, którego u nas jest ciągły deficyt. Więcej...

    Artykuł: Rozmowa z Jakubem Jagodzińskim o tanim podró... (G. OtokoClub)

  • Type

    Marek Kopeć

    22.03.2019 @ 09.51

    autor artykułu w zakresie uwarunkować historycznych dotyczących II RP, przebiegu II wojny światowej oraz okresu powojennego zasadniczo nie wniósł nowej jakości. Nie mniej jednak wykazał pewną analogię relacji Polski z tamtego okresu do naszych obecnych relacji z sojusznikami i sąsiadami, ze wschodu i zachodu. Ta analogia powinna motywować decydentów polskiej sceny politycznej do bardziej realistycznego podejścia w kreowaniu polskiej polityki zagranicznej by ustrzec się powtórki z historii. Oddzielnym wątkiem jest kwestia dzielenia Polaków celem osiągania doraźnych celów politycznych, w czym brylują obecnie rządzący. To na pewno nie umacnia spójności społeczeństwa oraz obrazu Polski na arenie międzynarodowej. Więcej...

    Artykuł: Prawdziwi Polacy? Prawdziwi patrioci? Cz. II (M. Słoń)

  • Type

    Łukasz Zwoliński

    20.03.2019 @ 14.34

    Udostępniliśmy artykuł na profilach społecznościowych OtokoClub na facebooku, twitterze i linkedin.

    Artykuł: Prawdziwi Polacy? Prawdziwi patrioci? Cz. I (M. Słoń)

  • Type

    Marek Kopeć

    20.03.2019 @ 09.59

    Autor umiejętnie pod względem merytorycznym przedstawił źródła mające wpływ na kształtowanie się polskiej rzeczywistości, szczególnie po 1989 r., głównie w polityce wewnętrznej. Z treścią powinno się zapoznać polityków z różnych opcji politycznych, by uświadomili sobie skąd się to wszystko bierze, bo na pewno nie, jak uważają bezkrytyczni zwolennicy opcji rządzącej, z "geniuszu" mieszkańca Żoliborza. Artykuł ten powinien być szerzej rozpropagowany i dostępny np. na portalach społecznościowych. Z uwagi na dość złożoną materię której dotyczy, należy go kierować głównie do osób potrafiących czytać ze zrozumieniem, mówiąc krótko o określonym potencjale intelektualnym, gdyż niektórzy wyborcy mogą problemu z jego zrozumieniem. Więcej...

    Artykuł: Prawdziwi Polacy? Prawdziwi patrioci? Cz. I (M. Słoń)

  • Type

    Rafał Wójcik

    28.01.2019 @ 00.03

    Panie Januszu, /po rozmiarze komentarza/ chcę zachęcić Pana do publikowania swoich materiałów w portalu OtokoClub. Zachęcam też do komentowania i oceniania innych publikacji. Pozdr, rw

    Artykuł: Rozmowa z prof. Markiem Kornatem o Polsce skaza... (M. Kornat)

  • Type

    Janusz Andrzej Zymonik

    10.12.2018 @ 22.22

    Szanowny Panie Profesorze, po Pańskiej prelekcji o gen. W. Sikorskim mam jedną wątpliwość, a mianowicie co prawidłowości używania sformułowania: armia sowiecka , czy wojna polsko-sowiecka w kontekście realiów roku 1920. Otóż wtedy nie było jeszcze Związku Sowieckiego, który utworzony został dopiero 30 grudnia 1922 r. A zatem nie było też armii sowieckiej. Twór państwowy, który ukształtował się po rewolucji październikowej w 1917 r., w Polsce nazywany był Rosją bolszewicką, a jej armia określana była armią bolszewicką. W Rosji nazywano ją Armią Czerwoną, jako że oficjalnie utworzona została pod tą nazwą 23 lutego 1918 r. Dlatego poprawniej byłoby używać sformułowania wojna polsko-bolszewicka. W odróżnieniu od niewypowiedzianej wojny polsko-sowieckiej, która rozpoczęła się 17 września 1939 r., a którą w myśl rozkazu Rydza-Śmigłego ówczesne oficjalne czynniki rządowe nie nazwały wojną (co było dużym błędem). Łączę wyrazy szacunku, Janusz Zymonik Więcej...

    Artykuł: Rozmowa z prof. Markiem Kornatem o Władysławie ... (M. Kornat)

  • Type
  • Type

    Marek Żeliński

    04.06.2018 @ 00.10

    Mam wrażenie, że nastawienie do GMO wiele mówi o nas samych i umiejętności budowania sobie zdania na taki czy innym temat. Dla wielu przeciwników, GMO to naruszenie pewnych zasad i prawd na jakich – wg tej części ludzi – oparty jest świat. To schemat, ale ma tą zaletę, że jest dość wygodny w interpretacji świata. Do tego dochodzi kolejny schemat, że za GMO stoją wielkie korporacje. Drugim dylematem dla wielu ludzi jest konieczność zaufania takim czy innym autorytetom by wypracować sobie zdanie o GMO. I na tym etapie niejednokrotnie wychodzą nasze ograniczenia i cechy. Podświadomie wybieramy te autorytety, które wychodzą naprzeciw naszym oczekiwaniom, lękom itd. W takiej sytuacji poprawny wybór autorytetu jest dla wielu ludzi niezwykle trudny. Nie zamierzam ich bynajmniej usprawiedliwiać, bo co do zasady stoję na stanowisku, że każdy z nas ma obowiązek poszukiwania informacji i wiedzy w życiu. Sam zacząłem więc czytać, przy okazji dyskusji o GMO, zdanie wszystkich stron. U przeciwników GMO dość szybko można dostrzec skłonność do spiskowych teorii i przemilczanie argumentów drugiej strony, czyli zalet GMO. Z drugiej strony, wielu zwolenników GMO (w tym ze świata naukowego), chętnie opisuje lata badań jakie poświęcono GMO oraz zalety i wady GMO. Wbrew pozorom, w świecie naukowym, który jest ‘za’ GMO wcale nie dominuje triumfalizm i fascynacja nad GMO. Po prostu zdroworozsądkowa ocena faktów, zalet i zagrożeń. Niestety trudno ludzi zmusić do weryfikacji własnej wiedzy i przekonań. W przekazie medialnym o rolnictwie i przemyśle przetwórczym, dużą karierę robi określenie zdrowa żywność itp. Dla wielu osób GMO stanowi tego przeciwieństwo, co chętnie wykorzystują m.in. politycy. Więcej...

    Artykuł: Rozmowa z dr Wojciechem Zalewskim o GMO (G. OtokoClub)

  • Type

    Marek Żeliński

    04.06.2018 @ 00.10

    Mam wrażenie, że nastawienie do GMO wiele mówi o nas samych i umiejętności budowania sobie zdania na taki czy innym temat. Dla wielu przeciwników, GMO to naruszenie pewnych zasad i prawd na jakich – wg tej części ludzi – oparty jest świat. To schemat, ale ma tą zaletę, że jest dość wygodny w interpretacji świata. Do tego dochodzi kolejny schemat, że za GMO stoją wielkie korporacje. Drugim dylematem dla wielu ludzi jest konieczność zaufania takim czy innym autorytetom by wypracować sobie zdanie o GMO. I na tym etapie niejednokrotnie wychodzą nasze ograniczenia i cechy. Podświadomie wybieramy te autorytety, które wychodzą naprzeciw naszym oczekiwaniom, lękom itd. W takiej sytuacji poprawny wybór autorytetu jest dla wielu ludzi niezwykle trudny. Nie zamierzam ich bynajmniej usprawiedliwiać, bo co do zasady stoję na stanowisku, że każdy z nas ma obowiązek poszukiwania informacji i wiedzy w życiu. Sam zacząłem więc czytać, przy okazji dyskusji o GMO, zdanie wszystkich stron. U przeciwników GMO dość szybko można dostrzec skłonność do spiskowych teorii i przemilczanie argumentów drugiej strony, czyli zalet GMO. Z drugiej strony, wielu zwolenników GMO (w tym ze świata naukowego), chętnie opisuje lata badań jakie poświęcono GMO oraz zalety i wady GMO. Wbrew pozorom, w świecie naukowym, który jest ‘za’ GMO wcale nie dominuje triumfalizm i fascynacja nad GMO. Po prostu zdroworozsądkowa ocena faktów, zalet i zagrożeń. Niestety trudno ludzi zmusić do weryfikacji własnej wiedzy i przekonań. W przekazie medialnym o rolnictwie i przemyśle przetwórczym, dużą karierę robi określenie zdrowa żywność itp. Dla wielu osób GMO stanowi tego przeciwieństwo, co chętnie wykorzystują m.in. politycy. Więcej...

    Artykuł: Rozmowa z dr Wojciechem Zalewskim o GMO (G. OtokoClub)

  • Type

    Ireneusz Dziekan

    10.05.2018 @ 15.10

    w Polsce króluje ciemnota i głupota, na dodatek ludzie polityki i biznesu wykorzystują ciemnotę do swoich celów. Na GMO buduje sie nawet opcje patriotyczne, boskie i co tam jeszcze komu do łba strzeli. Nie takie cywilizacje jak Polska jedzą produkty GMO i żyją, bez żadnego uszczerbku dla zdrowia. GMO zastępuje prawdziwe problemy żywnościowe w Polsce i problemy rolno spożywcze. Problem leży w polskiej niezależności gospodarczej i podporządkowaniu Niemcom oraz w korycie polskich politykierów.

    Artykuł: Rozmowa z dr Wojciechem Zalewskim o GMO (G. OtokoClub)

  • Type

    Ireneusz Dziekan

    10.05.2018 @ 15.10

    w Polsce króluje ciemnota i głupota, na dodatek ludzie polityki i biznesu wykorzystują ciemnotę do swoich celów. Na GMO buduje sie nawet opcje patriotyczne, boskie i co tam jeszcze komu do łba strzeli. Nie takie cywilizacje jak Polska jedzą produkty GMO i żyją, bez żadnego uszczerbku dla zdrowia. GMO zastępuje prawdziwe problemy żywnościowe w Polsce i problemy rolno spożywcze. Problem leży w polskiej niezależności gospodarczej i podporządkowaniu Niemcom oraz w korycie polskich politykierów.

    Artykuł: Rozmowa z dr Wojciechem Zalewskim o GMO (G. OtokoClub)

  • Type

    Ireneusz Dziekan

    26.01.2018 @ 20.47

    mysle ze nie ma co gloryfikować łobuza, cała ta Polska sanacyjna to kupa gnoju, razem z jego naczelnikiem, podobnie jak i dzisiejsza Polska budowana na II RP, państwo malwersantów i złodziei.

    Artykuł: Rozmowa z prof. Andrzejem Chojnowskim o ocen... (G. OtokoClub)

  • Type

    Jerzy Kopania

    05.01.2018 @ 13.18

    Odpowiadam na komentarz z opóźnieniem dużym, ale nie z lenistwa, lecz dlatego, że okres poświąteczny był dla mnie czasem wychodzenia z grypy. Otóż proszę zauważyć, że marząc o nieśmiertelności, człowiek nie wyobraża jej sobie jako zrealizowanej w tych warunkach fizycznych, biologicznych i psychicznych, w których obecnie żyje – wtedy bowiem musiałyby pojawić się wszystkie problemy, o których Pan pisze. Dlatego człowiek chce wierzyć, że nieśmiertelność osiągnie w innej rzeczywistości, nie wyznaczanej aktualnymi ograniczeniami materialnymi. Ma to być to rzeczywistość zupełnie inna, w której człowiek też będzie zupełnie inny. Czy to realne? Św. Tomasz z Akwinu twierdził, że pragnienie nieśmiertelności jest naturalnym pragnieniem człowieka, a żadne pragnienie naturalne nie może być daremne. Zapewne każdy człowiek wierzący w istnienie rzeczywistości nadprzyrodzonej zgodzi się z Tomaszem. A ci, którzy nie wierzą? Oni skłonni są pokładać swą wiarę w rozwoju nauki. Ray Kurzweil, jeden z głównych wyznawców tzw. transhumanizmu, jest przekonany, że nieśmiertelność zapewnimy sobie dzięki przelewaniu (upload) umysłu, czyli ludzkiej świadomości, na nośniki nieorganiczne. A w kontekście pytania, czy mają sens narodziny kończące się śmiercią, inny transhumanista, Max More, autor słynnego „Listu do Matki Natury”, taki stawia zarzut Naturze: „Poddałaś nas starzeniu i śmierci – właśnie wtedy, gdy zaczynamy osiągać mądrość”. No bo rzeczywiście: czy to ma sens? Więcej...

    Artykuł: Pigułka filozoficzna nr 6: świadomość kresu is... (J. Kopania)

  • Type

    Łukasz Zwoliński

    29.12.2017 @ 15.25

    Jaki mają sens narodziny kończące się śmiercią? Nie wiem jak narodziny, ale mam pewne przemyślenia odnośnie sensu samej śmierci. Po pierwsze, gdyby ludzie nie umierali moglibyśmy się nie pomieścić na tej planecie, a potem może na kolejnych (istnieje teoria Ziemi jako samoregulującego się organizmu). Może człowiek umiera po to, żeby drugi mógł żyć? Po drugie, śmierć w pewnym momencie pozwala ludziom uniknąć bólu (fizycznego, psychicznego), czy może nawet samego zmęczenia życiem. Człowiek (zresztą nie tylko on) starzeje się i zapada na kolejne choroby. Przy dłuższym, a co dopiero wiecznym, życiu bylibyśmy zapewne skazani na coraz bardziej uciążliwy proces starzenia się i dłuższe cierpienia. Nieśmiertelność w jakichś okolicznościach mogłaby wręcz stać się piekłem. Być może naturalna śmierć to w pewnym momencie błogosławieństwo. Ale być może za jakiś czas uda nam się żyć trochę dłużej, a przy tym chorować trochę mniej i starzeć się trochę wolniej. Wtedy, kto wie, może nie nieśmiertelność, ale na przykład 150 lat życia będzie czymś całkiem fajnym. Więcej...

    Artykuł: Pigułka filozoficzna nr 6: świadomość kresu is... (J. Kopania)

  • Type

    Rafał Wójcik

    16.11.2017 @ 20.38

    czekałem na ten kolejny odcinek pigułki filozofa, nie zawiodłem się. Profesor jak zwykle niezawodnie i syntetycznie opisał nasze położenie. Serdeczne dzięki za Pańskie artykuły. Zrobiła się z tego fajna seria, niedługo zrobi się mały podręcznik filozofa :)

    Artykuł: Pigułka filozoficzna nr 5: problem istnienia ś... (J. Kopania)

  • Type

    Jerzy Kopania

    17.10.2017 @ 22.24

    Odpowiadam z opóźnieniem, ale to dlatego, że ciągle czasu brakuje. Skoro chce Pan koniecznie odpowiedzi na poważnie , to trudno - niech będzie na poważnie. Nie ma prawd równoległych, jakkolwiek byśmy tę równoległość pojmowali. Ściślej rzecz ujmując: nasz umysł pracuje w określonym trybie logicznym, który nie dopuszcza sprzeczności. Tak więc jeżeli twierdzę, że prawdą jest, że A, to nie mogę jednocześnie twierdzić, że prawdą jest, że nie-A. Często jesteśmy skłonni sądzić, że jest wiele prawd, ponieważ wydaje się nam, że wiele jest prawdziwych twierdzeń o tym samym. Ale to dlatego, że popełniamy jakiś błąd w sądzeniu. Najczęściej (jak sądzę) jest to jeden z dwu błędów. Pierwszy polega na tym, że nie dostrzegamy, że dwa zdania, które uznajemy za mówiące o tym samym, różnią się ujęciem aspektowym. Drugi polega na tym, że przypisujemy prawdziwość (względnie fałszywość) zdaniom, które nie są zdaniami o faktach (czyli zdaniami w sensie logicznym), tylko zdaniami o wartościach. To tyle w skrócie największym, jako że obszerniejsze wyłożenie problemu wykraczałoby znacznie poza krótki komentarz. A moja poprzednia odpowiedź, mimo że była jedynie żarcikiem niewinnym, zwracała uwagę właśnie na to, abyśmy nie dawali się zwieść pomyłkom biorącym się z zawodności naszego myślenia. Więcej...

    Artykuł: Pigułka filozoficzna nr 3: cóż to jest prawda?... (J. Kopania)