Pytanie może wydawać się dziwne a nawet absurdalne, podobne do tych dotyczących możliwości suchej wody czy zimnego ognia. Jednak niekoniecznie pojęcie konserwatywnego liberalizmu jest samo w sobie sprzeczne.

Przyjrzyjmy się najpierw osobno każdemu z dwóch składników tej zbitki pojęciowej, pojęciom liberalizmu i konserwatyzmu, aby później zastanowić się nad możliwością ich połączenia. Termin „liberalizm” odnosi się do stanowiska podkreślającego nadrzędną wartość wolności. Sama wolność może jednak być rozumiana wielorako. Upraszczając skupię się na dwóch możliwych ujęciach wolności: wolności negatywnej i wolności pozytywnej. Wolność negatywną należy rozumieć jako wolność od wszelkiej ingerencji ze strony osób drugich, na którą nie ma zgody ze strony osoby, o której wolność chodzi. Zwolennicy wolności negatywnej, często określani mianem libertarian, ujmują człowieka jako samoposiadający się byt, który ma prawo sam decydować o swoim życiu, a jedyne usprawiedliwione ograniczenie tego prawa jest w imię ochrony takiej samej wolności innych osób. Jedną z konsekwencji takiego rozumienia prawa do wolności jest obrona prawa własności, wolnego rynku i państwa minimalnego. Inni reprezentanci liberalizmu podkreślają, że wolność to coś więcej niż tylko wolność od ingerencji ze strony innych osób, że wymaga ona także zdolności do autonomii moralnej (kierowania się własnym rozumieniem dobra) oraz pozytywnych możliwości działania zgodnie z własnymi decyzjami. Człowiek, który przez przypadek znalazł się na samym środku pustyni, jest w sensie negatywnym wolny doskonale. Nikt niczego mu nie narzuca ani nie zabrania. Człowiek ten jednak nie może wielu rzeczy, na przykład nie może napić się wody, pójść do kina, spotkać z przyjaciółmi. Na pustyni negatywna wolność nie na wiele się mu zdaje. Czego brak, to właśnie wolności pozytywnej, możliwości formułowania i realizowania autonomicznych decyzji.

Dla dopełnienia sensu wolności pozytywnej konieczne jest jeszcze zwrócenie bliższej uwagi na autonomię. Wyobraźmy sobie człowieka, który ma możliwość realizowania każdego swojego pomysłu. Chce pójść do kina, idzie do kina. Chce polecieć na wycieczkę do Nowego Jorku, kupuje bilet i leci. Stać go na to. Chce przeczytać książkę, czyta. Taki człowiek, chociaż jest w stanie realizować swoje decyzje, wciąż może nie być w pełni wolny (w sensie wolności pozytywnej). Może być tak, że horyzonty myślowe tego człowieka są niezwykle ograniczone, szczególnie w aspekcie koncepcji dobrego życia – dzieje się tak, ponieważ rządzący społeczeństwem, w którym on żyje, dokładają wszelkich starań, aby w jego głowie nie pojawiły się żadne pomysły, których rządzący by nie akceptowali. Załóżmy, że są oni tak dobrzy w dziedzinie propagandy i manipulacji, że nie muszą uciekać się do przemocy fizycznej, zastraszania, aby ograniczyć wachlarz pomysłów na dobre życie, jakie przyjdą ich podwładnym do głowy. Człowiek żyjący w takim społeczeństwie nie jest wolny w tym sensie, że nie jest autonomiczny w swoich decyzjach. Jego decyzje są takie, jakie są, ponieważ nie uzmysławia sobie alternatyw, ani też nie jest w stanie krytycznie ocenić tych alternatyw, które mu pozostawiono.

Drugim centralnym dla liberalizmu ideałem jest sprawiedliwość. Jest ona ściśle skorelowana z pojęciem wolności. Zwolennicy wolności negatywnej będą podkreślali w swoich koncepcjach sprawiedliwości ideę prawa własności prywatnej, wolności słowa i religii, natomiast zwolennicy idei wolności pozytywnej będą podkreślali wagę praw do środków koniecznych do realizacji wolności pozytywnej, takich jak prawa do redystrybucji środków materialnych, prawo do edukacji, prawo do uczestnictwa w procesie politycznym, itd. Często lista praw proponowana przez zwolenników wolności pozytywnej jest wydłużana o bardzo specyficznie zdefiniowane prawa. Można uznać, że pewnym wspólnym rysem obu odłamów liberalizmu, chociaż bardziej charakterystycznym dla zwolenników wolności pozytywnej, jest uznanie nadrzędności uniwersalnego porządku moralnego nad „plemiennymi” partykularyzmami.

Pewnym słabym punktem zaproponowanej tu charakterystyki liberalizmu jest pominięcie odniesień do historycznych liberałów i ruchów liberalnych. Niemniej skupienie się na charakterystyce poglądów poszczególnych postaci czy ruchów społecznych ma także swoje niebezpieczeństwa, może bowiem doprowadzić do mylnego ujęcia za na wskroś liberalne niektórych nieliberalnych bądź dla liberalizmu obojętnych i jedynie akcydentalnych aspektów poglądów tych postaci czy ruchów, takich jak na przykład ateizm, czy antykatolicyzm.

Określenie pojęcia konserwatyzmu, jakie tu zaproponuję, przynajmniej w pierwszym kroku, również będzie uczynione wedle tego samego wzoru, co określenie pojęcia liberalizmu, tj. będzie miało charakter analizy pojęcia, a nie analizy historycznej. Postawa konserwatywna oznacza zazwyczaj chęć zachowania tego, co jest uznane w danym porządku społecznym za wartościowe. Możemy konserwować porządek polityczny, relacje społeczne, bądź wartości, które leżą u podstaw tego porządku i relacji. Tak zdefiniowany konserwatyzm jest oczywiście pojęciem neutralnym. Nie wskazuje, które wartości, relacje społeczne, czy rodzaje porządku politycznego mają być konserwowane. W tym ogólnym sensie na miano konserwatysty zasługuje zarówno obrońca średniowiecznego modelu społeczeństwa, zwolennik obrony wartości chrześcijańskich, jak i ktoś marzący o zachowaniu komunizmu w Chinach, Korei Północnej, czy kiedyś w przyszłości zwolennik zachowania liberalnego porządku w społeczeństwach podążających ku coraz większej islamizacji [1].

W naszym kontekście historycznym konserwatyzm kojarzy się z podkreślaniem określonych wartości, które powinny zostać zachowane. Z pewnym oczywiście zastrzeżeniem: aby uchodzić za konserwatystę, nie trzeba uznawać wszystkich wymienionych poniżej wartości, ale jakiś znaczący (choć niełatwo definiowalny) ich podzbiór. Należy tu wskazać przede wszystkim wiarę w Boga, przyjmowanie istnienia prawa moralnego, którego paradygmatycznym przykładem byłby dekalog, traktowanego albo jako obiektywny porządek, albo przynajmniej jako historyczne osiągnięcie naszej cywilizacji, wspieranie modelu tradycyjnej rodziny, uznawanie wartości narodu i postaw patriotycznych (czy ogólnie specjalnych obowiązków moralnych względem własnej wspólnoty, narodowej, ale też religijnej, kulturowej, lokalnej itd.). Wszystkie te wartości, jeśli są realizowane przez wspólnotę polityczną. stwarzają wedle konserwatyzmu warunki dla dobrego życia, w tym także właściwie rozumianej wolności (zarówno negatywnej, jak i pozytywnej).