Redakcja: Czym były pliozaury?

Dr Daniel Tyborowski: Pliozaury to wielkie gady morskie, które żyły w erze mezozoicznej, czyli dokładnie w okresie jurajskim i kredowym, mniej więcej od 200 do 90 mln lat temu, a także ogółem największe drapieżniki morskie, jakie funkcjonowały w tych ekosystemach w swoim czasie. Nie były one blisko spokrewnione z dinozaurami i należały do zupełnie innej grupy gadów mezozoicznych. Miały kończyny przekształcone w płetwy, ponieważ żyły w środowisku morskim, no i wielkie czaszki, których lwią część stanowiły długie, masywne szczęki uzbrojone w ostre, zakrzywione zęby.

Jak często znajdowano do tej pory szczątki tych drapieżników w Europie?

Znaleziska pliozaurów w Europie są generalnie rzecz biorąc niezwykle rzadkie. Do tej pory kości tak dużych gadów z tej rodziny odnaleziono na terenie naszego kontynentu w trzech miejscach. Było to kolejno: południe Wielkiej Brytanii, konkretnie obszar Dorset w Anglii, archipelag Svalbard w Arktyce oraz europejska część Rosji, obwód moskiewski. Znaleziska pliozaurów w Krzyżanowicach stanowią czwarte stanowisko z tego rodzaju gadami w Europie.

Czy były to największe drapieżniki, które żyły na terenie Polski?

Tak, pliozaury, których kości i zęby odnaleźliśmy w Krzyżanowicach są największymi drapieżnikami, jakie kiedykolwiek żyły na terenie naszego kraju. W tamtym czasie należały też w zasadzie do największych zwierząt żyjących na całej naszej planecie. Warto zaznaczyć, że nawet największe ówczesne dinozaury drapieżne były mniejsze od pliozaurów.

Do jakich znanych nam zwierząt możemy porównać pliozaury?

Pliozaury wymarły bezpotomnie i nie pozostawiły żadnych żyjących dziś potomków wśród gadów czy innych zwierząt. Jeśli chodzi o tryb życia i generalnie gabaryty, to można je porównywać do współczesnych dużych superdrapieżników morskich, np. do orki oceanicznej albo kaszalota spermacetowego. Kaszaloty przykładowo osiągają rozmiary kilkunastu metrów, a więc podobne do tych jurajskich superdrapieżników. Poza tym kaszaloty i orki, tak jak pliozaury, żywią się dużą zdobyczą. Inne morskie gady, np. ichtiozaury czy długoszyje plezjozaury, żywiły się generalnie małymi ofiarami, rybami albo głowonogami, a pliozaury polowały na inne duże kręgowce i inne gady morskie, tak jak dzisiaj orki polują np. na młode wieloryby, foki czy delfiny.

Co jeszcze poza szczątkami pliozaurów udało się znaleźć w Krzyżanowicach?

Na stanowisku w Krzyżanowicach dominują kości pierwotnych żółwi morskich i największa część tego materiału kopalnego to właśnie fragmenty ich pancerzy. Znaleźliśmy duże fragmenty pancerza grzbietowego, czyli karapaksu, ale i małe połamane fragmenty pancerza brzusznego, czyli plastronu. Tak więc żółwi było najwięcej, ale poza tym mamy te zwierzęta, które się żółwiami żywiły, czyli wielkie krokodylomorfy, jurajskich kuzynów dzisiejszych krokodyli. To były zwierzęta, które kształtem ciała przypominały np. gawiala, posiadały długie wąskie pyski, ale w odróżnieniu od gawiala, który żywi się rybami, one żywiły się właśnie żółwiami, w czym pomagały im kołkowate, tępo zwieńczone zęby, służące do zgniatania oraz miażdżenia ich pancerzy. Większość gadów ma raczej cienkie, długie zęby do nabijania albo rozrywania ofiary, a te krokodyle z Krzyżanowic były przystosowane do odżywiania się twardą zdobyczą. W paleontologii mówimy na takie zwierzęta, że są durofagami, czyli że lubią pożerać twardą ofiarę oraz mają szczęki i zęby przystosowane do tego, żeby zmagać się z twardym pokarmem.

Wykopaliśmy więc żółwie, żółwiożerne krokodylomorfy, no i dobrze znaną grupę gadów wodnych o niesłychanie długiej szyi, czyli plezjozaury, a konkretnie linię ewolucyjną plezjozaurów zwaną elasmozaurami. To są te długoszyje gady wodne znane z wielu książek popularno-naukowych, gdzie widać, że u rekordzistów szyja mogła być dłuższa niż nawet połowa długości całego ciała. Takie szyje u elasmozaurów powstawały co prawda dopiero w okresie kredowym, a formy późno-jurajskie jeszcze tak imponującej szyi nie miały, chociaż w porównaniu z innymi gadami żyjącymi w tamtym czasie i tak ta część ich ciała była już całkiem długa.

Skąd takie nagromadzenie skamieniałości zwierząt jurajskich akurat w tym miejscu?

Pod koniec okresu jurajskiego, 150 kilka mln lat temu, cały kontynent europejski był przykryty płytkimi morzami i wyglądał mniej więcej tak jak dzisiejsza Indonezja. Znajdowało się tam trochę małych, trochę większych wysp i naprawdę płytkie morza, do kilku metrów głębokości, przypominające pod tym względem np. dzisiejsze Bahamy albo Karaiby. W tych warunkach w morzach powstawały wapienie, czyli skały zbudowane z węglanu wapnia. Jest to taki minerał, który wytrąca się z wody w środowisku zasadowym, kiedy PH środowiska wynosi powyżej 7. Skamieniałości, szczególnie kości zachowują się w alkaliach, właśnie w środowisku zasadowym bardzo dobrze. Gdyby warunki środowiska były tutaj bardziej kwaśne, z PH poniżej 7, to te kości by się po prostu rozpuszczały.

Kiedy w Krzyżanowicach wykopaliśmy na polu szurf, żeby zobaczyć jak profil geologiczny tego stanowiska wygląda, okazało się, że faktycznie te skamieniałości kostne, zdominowane przez pancerze żółwi tworzą masowe, poziome horyzonty, które w paleontologii nazywa się warstwami kostnymi. A więc płytkie warunki środowiska zapewniały dobre warunki życia tym wszystkim zwierzętom, żółwiom, krokodylom, pliozaurom. Z drugiej strony to, że środowisko było alkaliczne sprawiało, że szczątki zwierząt perfekcyjnie się konserwowały i mogły przetrwać w skałach przez następne ponad 150 mln lat.  

Oglądaj całość