Współcześnie uważa się, że najlepszy system edukacji stworzyła Finlandia. Chcą się na niej wzorować Niemcy i USA. W międzynarodowych testach PISA dla 15-latków przeprowadzanych przez OECD uczniowie z Finlandii byli na pierwszym miejscu w 2000 i w 2003 r. i   na drugim w 2006 i w 2009 r. w obszarze  czytanie i matematyka. Na czym  zatem polega fenomen reformy edukacji w Finlandii, że z zacofanego i biednego kraju stali się dzięki edukacji dostatnim i dobrze rozwiniętym państwem?

O edukacji w Finlandii

Finlandia dość długo była zacofanym krajem. Swój sukces gospodarczy odniosła dzięki edukacji i nauce. Reformy edukacyjne Finowie rozpoczęli w latach 70 – ubiegłego stulecia. Zainwestowali w naukę, rozpoczęli gruntowną reformę szkolnictwa  i budowę społeczeństwa opartego na wiedzy. Finowie zrezygnowali ze sztywnego systemu kształcenia, odeszli w pierwszych latach nauki od oceniania i postawili na decentralizację. Wystarczyło 40 lat aby wspięli się na wyżyny i stali się wzorem do naśladowania dla innych państw.


Najważniejsze przesłanki fińskiego systemu edukacji

- Dzieci rozpoczynają naukę w wieku 7 lat i nie są testowane aż do 16 roku życia. Mają się w tym czasie rozwijać i poszukiwać swojej pasji i swojej drogi życiowej;

- Dzieci nie dostają prawie żadnych prac domowych, a jeśli dziecko ma braki to powinno je nadrobić wspólnie z nauczycielem, bowiem jakiekolwiek płatne korepetycje w Finlandii są zabronione;

- Uczniowie są bezpłatnie dowożeni do szkoły i mają zapewnione w szkole bezpłatne posiłki, podręczniki są również bezpłatne;

- W fińskiej szkole nie ma podziału na uczniów słabych i zdolnych, uczniowie uczą się w grupach nie więcej niż 16 – osobowych, ewentualne braki nauczyciel wyrównuje na indywidualnych zajęciach, ale też uczniowie „podciągają” się sami, bowiem fiński system edukacyjny nastawiony jest na współpracę;

- Rok szkolny rozpoczyna się w połowie sierpnia i trwa do końca maja;

- Szkolnictwo w Finlandii aż po uniwersytety jest państwowe, płatne szkoły prywatne stanowią niewielki odsetek;

-  Indywidualny tok nauczania zaczyna się w Finlandii już na poziomie szkoły średniej i uczniowie mogą sami  wybierać kursy;

- 66 proc. fińskich uczniów idzie na studia, co stanowi  najwyższy odsetek w Europie, a dyplom wyższej uczelni uzyskuje 93 % studentów;

- Nauczyciele nie toną w pracy biurowej i sprawozdaniach.

 

Finowie za wyjątkiem drewna nie mają bogactw naturalnych i jeszcze na początki XX w. byli państwem bardzo biednym. To wysoka jakość edukacji i dobre, proste rozwiązania zapewniły i zapewniają im pomyślność i dobrobyt. Postawili na technologie i społeczeństwo wiedzy, a dodać jeszcze należy, że jest to prawdziwe społeczeństwo obywatelskie.

Byłam w małej lokalnej szkole podstawowej. Trudno to porównać do polskiej szkoły. Dzieci przy drzwiach zdejmują buty i chodzą w skarpetach. O dziwo nawet białe skarpety są czyste. Korytarze wąskie bo tam się nie biega na przerwach, od tego jest pełnowymiarowa sala gimnastyczna. W korytarzach boksy gdzie są kanapy, stoliki, fotele, aneksy z szafkami kuchennymi i kranem, Można zrobić coś do picia. Wszystko zagospodarowane przez dzieci roślinami i kwiatami w doniczkach.

W klasach przyjaźnie ustawione stoliki, na ścianach wyeksponowane prace dzieci. Półki z kredkami, farbami, innymi potrzebnymi przyborami i książkami. Pod ścianą stoją komputery. Wcale nie jest ich dużo.

To była mała szkoła i uczyły się w niej dzieci w różnym wieku, bez sztywnego systemu klasowo lekcyjnego. Szkoła współpracowała z lokalnymi seniorami, którzy brali udział w niektórych zajęciach wspólnie z dziećmi. Po południu także się dokształcali na różnych kursach.

Uczestniczyliśmy w przedstawieniu o wikingach. Wszystko odbywało się na sali gimnastycznej. Proste eksponaty, wykonane przez dzieci. Ileż one miały uroku. Widać było ogromne zaangażowanie i doskonałą współpracę. Żadnego popychania jak coś spadło, żadnej nerwowej atmosfery jak coś nie wyszło. Dzieci bardzo na luzie i było widać, że również doskonale się bawią.

Po przedstawieniu, dzieci wspólnie z nauczycielami zaserwowali nam zabawę na sali gimnastycznej, łącznie z naszym tradycyjnym berkiem. Mieli również przygotowane plansze informacyjne na temat każdego kraju (krajów było 10) i konwersowaliśmy z uczniami na temat Finlandii i kraju z którego pochodzimy. Uczniowie dopytywali się o historię, tradycję, kuchnię, szkołę. Uczniów w komunikacji w języku angielskim wspomagali nauczyciele.

Spokojnie, czysto, atmosfera przyjaznego domu. Obok szkoły proste sprzęty jak huśtawki, drabinki do wspinania i oczywiście boisko.

Dało się zauważyć bardzo dobry kontakt dzieci z nauczycielami i dużo swobody pozostawionej uczniom.

Zawód nauczyciela w Finlandii cieszy się ogromnym prestiżem i przekłada się to również na zarobki. Bardzo trudno jest się dostać na studia pedagogiczne i je ukończyć. Nauczyciele muszą podnosić swoje kwalifikacje. Każdego roku są zobligowani  do szkoleń, które są bezpłatne.

Muszę jeszcze dodać, że administracja ma ogromne zaufanie do nauczycieli i nie obarcza ich bezsensowną biurokracją.

Niby nic takiego niezwykłego. Proste rozwiązania, które zawsze są najlepsze jednak muszą w nich uczestniczyć wszyscy i współpracować. „Góra” (czytaj. ministerstwo), ma wyznaczyć główne trendy i założenia i przede wszystkim nie przeszkadzać i ciągle nie burzyć tego co się już wypracowało.