Redakcja: Czym są dobra wspólnej puli?

Prof. Piotr Chmielewski: Pula wspólnych zasobów czy też pula dóbr wspólnych to termin, który nabrał znaczenia w pracach Elinor Ostrom, profesor nauk politycznych z Indiana University, uhonorowanej Nagrodą Nobla w dziedzinie ekonomii w 2009 r. Dobra wspólnej puli mogą być zasobami naturalnymi lub zasobami utworzonymi przez człowieka, które są dość znaczne, ale z których trudno jest wykluczyć ewentualnych beneficjentów chcących je wykorzystywać. Elinor Ostrom prowadziła badania nad dobrami wspólnej puli na właściwie wszystkich kontynentach i jako przedstawicielka instytucjonalizmu wyboru racjonalnego opracowywała teorię wspólnych zasobów na podstawie badań laboratoryjnych oraz terenowych.

Teoria wspólnych zasobów jest niezwykle istotna, ponieważ ukazuje problemy kolektywnego działania, w którym jednostki postępują wzajemnie wobec siebie, dążąc do osiągnięcia pewnych celów. Produktywne kolektywne działanie jest ważnym zagadnieniem dla nauk społecznych, ponieważ umożliwia eliminację bądź redukcję społecznych dylematów. Dylematy społeczne to sytuacje, gdzie wzajemnie zależne od siebie jednostki podejmują decyzje i działania nastawione na maksymalizację indywidualnych interesów. Rezultat tego może być taki, że cała wspólnota uzyskuje złe efekty, a uzyskałaby lepsze, gdyby jednostki nie podejmowały tych działań maksymalizujących interes własny.

Wspólne zasoby to termin niezwykle wieloznaczny. Elinor Ostrom zajmowała się wspólnymi zasobami, które były zarazem reżimami własności, choć istnieją też wspólne zasoby będące zasobami otwartymi, do których dostęp mają wszyscy chcący z nich skorzystać. Przykładem tego typu dóbr jest tzw. „dylemat wspólnego pastwiska”, sformułowany w 1968 r. przez Garetta Hardina. 3 lata wcześniej Mancur Olson sformułował z kolei dylemat logiki zbiorowego działania, który pokazywał, że jednostki tworzące grupę nie będą działały w jej interesie, a spróbują uzyskać indywidualne korzyści dokonując „jazdy na gapę”, czy też uchylając się od działania w kierunku interesu wspólnego.

Właśnie wtedy, w roku 1965 Elinor Ostrom uzyskała doktorat na podstawie analizy wspólnych zasobów wodnych w Kalifornii. Podstawowy problem wspólnego zasobu polega na tym, że jeśli wspólnota czerpie indywidualne korzyści np. ze wspólnego lasu, z którego poszczególni członkowie zgodnie z ustalonymi regułami instytucjonalnymi otrzymują pewną ilość drewna, to niezwykle konieczne jest zadbanie, aby ten wspólny zasób cały czas miał jakiś zapas. Zarówno prace Mancura Olsona, jak i Garetta Hardina pokazują, że w gruncie rzeczy zasoby ulegają łatwemu zniszczeniu, a działania ludzi są skierowane przede wszystkim na realizację własnych interesów. W związku z tym szczególnie Mancur Olson twierdził, iż według logiki zbiorowego działania członkowie grup nie będą zawsze wspólnie walczyli o realizację interesów grupowych. Według naukowca staje się to możliwe tylko wtedy, kiedy grupa jest mała i jej członkowie wzajemnie się kontrolują lub jeżeli stosowane są zewnętrzne źródła przymusu.

Inni badacze podawali przykład łąki, na której gospodarze wypasają krowy, gdzie w interesie każdego z nich jest maksymalizacja liczby krów na tym obszarze. Łąka ma jednak określoną zdolność nośną, przez co w pewnym momencie może zostać zniszczona, a krowy umrą z głodu. Odpowiedzią na tę sytuację jest prywatyzacja zasobu, czyli podzielenie go na przykład na prywatne działki, co jest bardzo kosztowne. Innym sposobem może być zaś stosowanie przymusu, czyli hierarchia. Mamy więc dwa rozwiązania dotyczące alokacji zasobów, charakterystyczne dla ekonomii. Prywatyzację, a więc własność prywatną oraz hierarchię, czyli własność publiczną, którą nadzoruje i dostarcza państwo. Okazało się jednak, że analizy wspólnych zasobów nie podpadają pod żadne z tych rozwiązań.

Zasada wspólnych zasobów to zasada historyczna, na podstawie której funkcjonowaliśmy przez większość dziejów. Następnie po powstaniu własności prywatnej i hierarchii społecznych pojawiły się też inne możliwości. Wspólne zasoby funkcjonowały natomiast w ramach teorii społecznych. Myślę tu przede wszystkim o socjalizmie utopijnym, a potem materializmie historycznym Karola Marksa, gdzie zakładano, że wspólne zasoby to taka podstawa dla właściwego życia społecznego. Z drugiej strony pojawiali się teoretycy, którzy twierdzili, że jedyne możliwości to właśnie upaństwowienie albo prywatyzacja, traktując wspólne zasoby jako dystopię. Elinor Ostrom prowadząc swoje badania nad wspólnymi zasobami wodnymi w Kalifornii i realizując je w założonym w 1973 r. workshopie oraz analizach polityki społecznej, zaczęła pokazywać, że wiele wspólnych zasobów jest doskonale zarządzanych i że takie rozwiązanie stanowi osobny sposób alokacji zasobów.

Oglądaj całość