Redakcja: Czym Kazimierz Wielki zasłużył się dla Polski w ramach polityki wewnętrznej?

Prof. Stanisław Gawlas: Polityka wewnętrzna była najmocniejszą stroną króla. Kazimierz Wielki wykorzystał sytuację do generalnej modernizacji podstaw swojej władzy, polegającej na odbudowie i rozbudowie domeny królewskiej. Pojęcie domeny, sprecyzowane  w XIII w., określało majątki ziemskie panującego, w których sprawował on bezpośrednią władzę, będące z jednej strony podstawą dochodów do skarbu królewskiego, a z drugiej oparciem królewskiej administracji terytorialnej. Tego rodzaju model wykształcił się we Francji na przełomie XII-XIII w., był sprecyzowany w Królestwie Sycylii przez cesarza Fryderyka II Hohenstaufa, a w sąsiedztwie Polski został zaaplikowany przez Andegawenów węgierskich po militarnej rozprawie z opozycją oligarchów. Nieco później, po przejęciu realnej władzy w Królestwie Czeskim w latach 40., wykorzystał go również Karol IV Luksemburski.

Taką samą politykę od początku panowania z wielkim natężeniem wprowadzał w życie Kazimierz Wielki. W oparciu o przejęte majątki książąt piastowskich prowadził on akcję kolonizacyjną, jednocześnie lokując na nowo albo zakładając nowe miasta, które otaczał murami oraz budując zamki jako centra domeny. Funkcje obronne zamku są przeceniane, ponieważ był to przede wszystkim element organizacji wewnętrznej, a wokół zamków znajdowały się kompleksy dóbr królewskich miasta.

Domena zajmowała znaczną część obszaru terytorium. Elementem jej planowania były również organizacja sądownictwa według prawa niemieckiego, sądu wyższego na zamku krakowskim, sądu sześciu miast jako sądu odwoławczego, a także działalność prawodawcza. Ta ostatnia została w moim przekonaniu trochę zainspirowana działalnością Karola IV w Czechach. Nieco później niż twierdzi się w tradycyjnej historiografii, w 1358 r., doszło do wydania statutu wielkopolskiego. Najprawdopodobniej trochę później został też wydany statut dla Wiśnicy. Prawodawstwo królewskie miało charakter pacyfikacyjny. Załagodziło chociażby opór społeczny związany z nadużyciem królewskiego fiskalizmu w czasie wojny z Litwinami o Ruś. Na Wielkopolsce skończyło się to skazaniem przywódcy opozycji, Maćka Borkowica, na śmierć głodową.

Kazimierz Wielki w trakcie swojego panowania zyskiwał autorytet stopniowo. Początkowo elementem jego budowy były konflikty z kościołem, jak np. konflikt z biskupem krakowskim. Po kilkunastu latach rządzenia Kazimierz umocnił swój autorytet posługując się różnymi narzędziami władzy i bardzo nachalną propagandą monarchiczną w wersji symbolicznej. Odbywało się to m. in. przez eksponowanie ukoronowanej litery K, którą opatrywał swoje fundacje, zawłaszczenie godła królestwa w postaci orła białego jako swojego znaku osobistego czy akcentowanie korony na monetach. Innym narzędziem władzy było też grożenie królewskim gniewem. Realnym zapleczem centralizacji państwa i budowy autorytetu stała się zaś rozbudowa dworu królewskiego oraz przekształcenie dzielnicowych instytucji małopolskich w instytucje zjednoczonego królestwa. W latach 60. król rządził już Polską dość samodzielnie.

Taki obraz pozostawia nam Janko z Czarnkowa, który pod wpływem wypadku królewskiego w czasie polowania pod Przedborzem zanotował wydarzenia towarzyszące kilkunastu ostatnim tygodniom jego życia. Kazimierz Wielki wprowadził w Polsce sprawdzony i aktualny w jego czasach model materialnych oraz ideowych podstaw władzy królewskiej, opartych na królewskiej domenie. Wykorzystując pewne opóźnienie zorganizował sieć królewskiej administracji, zamków, miast i majątków, który stał się podstawą funkcjonowania państwa polskiego przez następne kilkaset lat, aż do rozbiorów.

Jakim człowiekiem był Kazimierz Wielki?

Bardzo trudno jest odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ nie mamy dla jego czasów kroniki, która by o tym informowała. Na podstawie różnych rozproszonych informacji można powiedzieć, że był przede wszystkim królem. Został dobrze przygotowany do władzy i dorósł do tej funkcji. Od początku panowania był zarazem przekonany o swoim majestacie. Świadectwem tego jest nadanie miastu, które założył w 1335 r. obok lokacyjnego Krakowa swojego imienia Kazimierz, eksponowanie imienia w postaci monogramu Casimirus czy też eksponowanie korony na swoich fundacjach.

Był też na pewno osobą ciekawą świata i szukającą zagranicą inspiracji do sprawowania władzy. Na tle innych późnośredniowiecznych polskich władców wyjątkowo dużo podróżował. Wiele razy udawał się na Węgry do siostry Elżbiety Łokietkówny i szwagra Karola Roberta. W 1341 r. dwa razy po kilka miesięcy przebywał w Pradze, będąc gościem Jana Luksemburskiego i Karola IV w czasie rokowań w sprawie małżeństwa z Małgorzatą Luksemburską. Także w 1356 r odwiedził Karola IV po jego powrocie z koronacji cesarskiej w Rzymie, a w 1366 r. udał się do wielkiego mistrza.

Oglądaj całość