Redakcja: Jak wyglądały początki politycznej kariery królewicza Kazimierza?

Prof. Stanisław Gawlas: O początkach wiadomo niewiele. Wiemy, że urodził się w 1310 r. i jako jedyny syn królewskiej pary, który przeżył, był dzieckiem specjalnej troski. Jego starsi bracia, Stefan i Władysław, zmarli w dziecięctwie, podobnie jak niektóre siostry.

Pierwsze informacje o politycznych zmaganiach Kazimierza związane są ze skandalem, jakiego miał się on dopuścić będąc gościem swojej siostry Elżbiety, żony króla węgierskiego Karola Roberta. Nie wiadomo do końca, czy była to misja polityczna, ale należy przypuszczać, że istniał tam jakiś podtekst, a chodziło też o wysłanie syna na zaufany dwór celem zdobycia przez niego ogłady i znajomości mechanizmów rządzenia. Skończyło się zaś skandalem związanym z uwiedzeniem Klary Zach i zamachem męża uwiedzionej na Karola Roberta. Ten zamach, będący elementem jakiejś rozgrywki króla węgierskiego z oligarchami nie do końca się powiódł, ponieważ Karol Robert ocalał, ale jego żona straciła część palców u ręki. Niektórzy kwestionują istnienie samej afery miłosnej. Ja uważam, że jest ona dobrze poświadczona w źródłach obcych oraz późniejszych i wiemy, że bardzo długo rozpisywał się o niej Jan Długosz.

Afera należała do elementów swoistego kształcenia przekonań Kazimierza o własnej wyjątkowości. Królom wolno było więcej i znajdowali się pod szczególną ochroną. Działo się to już w czasach wojny polsko-krzyżackiej, która od 1329 r. rozgorzała na całego na kolejne 3 lata. Ponieważ zakon krzyżacki zawarł sojusz z królem Czech, Janem Luksemburskim, a ten z racji dziedzictwa po Przemyślidach uważał się także za króla polskiego, Kazimierz Wielki został włączony do realnych działań politycznych i na wiecu w Chęcinach wyznaczono go na namiestnika Wielkopolski. Wykazał się wtedy swoistą wolą rządzenia, zaczął robić w tym regionie porządki i popadł w konflikt ze starostą wielkopolskim, Wincentym z Szamotuł, co o mały włos nie skończyło się katastrofą.

Kolejnym faktem, który znamy z początków aktywności Kazimierza jeszcze przed objęciem tronu jest to, że król wycofał go z pola bitwy pod Płowcami w 1322 r. Bitwa pozostała nierozstrzygnięta, miała dramatyczny przebieg i myśląc o następcy tronu Władysław Łokietek wysłał swojego syna z asystą, celem zapewnienia mu bezpieczeństwa, co stało się potem przedmiotem oskarżeń, że zachował się tchórzliwie. Ja uważam, że wręcz przeciwnie, ojciec postąpił bardzo racjonalnie. Potwierdza to również opinię, że Kazimierz Wielki był przygotowywany do pełnienia swojej funkcji i traktowano go jako dziecko specjalnej troski, któremu świadomie powierzano kontynuację odzyskanego z takim trudem tronu polskiego.

Czym Kazimierz Wielki zasłużył się dla Polski w ramach polityki międzynarodowej?

Wspomniana przeze mnie wojna z zakonem, jak powszechnie wiadomo, skończyła się katastrofą. Łokietek przegrał ją na polu militarnym, stracił Ziemię Dobrzyńską i rodzinne Kujawy. Mógł dalej stawiać opór, ale w zasadzie poniósł klęskę. Wojna skończyła się rozejmem i następnie rychłą śmiercią króla, a konflikt został oddany pod arbitraż sąsiednich monarchów. Dla nich bliższy był Karol Robert, Jan Luksemburski bliższy zaś stronie krzyżackiej. Zjazd w Wyszehradzie, siedzibie ówczesnej Andegawenów węgierskich, miał charakter kongresu monarchów, który na drodze pokojowej rozwiązywał palące konflikty. Przy okazji przygotowań do arbitrażu wyszehradzkiego prowadzono także rokowania z Janem Luksemburskim i jego synem Karolem w sprawie rezygnacji z pretensji do tronu polskiego, co zostało ostatecznie dość tanio wykupione przez Kazimierza Wielkiego za 20 000 grzywien. Na zjeździe w Wyszehradzie zawarto kompromis pozostawiający państwu zakonu krzyżackiego Pomorze, a stronie polskiej zwrot dziedzicznych ziem Piastów kujawskich, czyli straconych Kujaw.

Kazimierz Wielki przez kilka lat prowadził wokół sprawy polsko-krzyżackiej grę dyplomatyczną. Odwołał się do sądu papieskiego, a ten w 1339 r. zebrał się w Warszawie. Warszawa jako miasto na Mazowszu, które w czasie wojny polsko-krzyżackiej zajmowało wobec Łokietka postawę niechętną była dobrym miejscem do tego rodzaju sądu. Pomimo tego, że sędziowie delegowani przysądzili Kazimierzowi zwrot wszystkich ziem i wielkie odszkodowanie, nie można było tego realizować. W 1340 r. bojarzy otruli księcia lwowskiego Bolesława Jerzego, syna Trojdena I i Kazimierz Wielki zmienił swoje priorytety. Odtąd jego głównym zadaniem w polityce zagranicznej było zdobycie Rusi.

Zadanie jawiło się bardzo trudnym, ponieważ działo się to w czasach, kiedy Wielkie Księstwo Litewskie prowadziło ogromną ekspansję na tereny Rusi podporządkowanej zwierzchnictwu mongolskiemu. Tam gdzie zaś sięgało panowanie litewskie, nie sięgało panowanie mongolskie i Litwini pod rządami Giedymina, a potem Olgierda prowadzili wielką ekspansję na te tereny, dokonując rozbioru Księstwa Halicko-Włodzimierskiego. Największe działania wojenne toczyły się w latach 1349-1356, a potem w 1366 r. Część zachodnią stopniowo, wielkim wysiłkiem, udało się zdobyć. Zmagania o rozbiór Księstwa Halicko-Włodzimierskiego i podbicie Rusi zacieśniało sojusz z Andegawenami, ponieważ jako dziedzice Arpadów uważali się oni za uprawnionych do roszczeń wobec opuszczonego tronu książęcego we Lwowie. Stało się to więc elementem porozumienia.  

Oglądaj całość