Redakcja: W jakich konfliktach brała udział Polska za czasów władania Władysława Łokietka?

Dr hab. Grzegorz Myśliwski: Konflikty zaczęły się wtedy, kiedy nie udało się odzyskać utraconych ziem na rzecz zakonu krzyżackiego drogą pokojową. Łokietek wraz z elitą polityczną Polski zorganizował proces polsko-krzyżacki, który odbył się w Inowrocławiu w latach 1320-1321. Jego wyrok okazał się dla Polski korzystny, ale nie można było go wyegzekwować przez to, że Krzyżacy nie zgodzili się z werdyktem, podważając wiarygodność składu sędziowskiego, a także przez miejsce, w którym ten proces się odbywał, czyli teren podległy władzy Łokietka. Można powiedzieć, że zaczynając od procesu, a dopiero później podejmując działania wojenne, Władysław wybrał prawidłową drogę walki o odzyskane terytoria.

Tych starć wydarzyło się ogółem dosyć sporo. Warto pamiętać o najeździe na Marchię Brandenburską w roku 1326, czy jak niektórzy historycy uważają rok wcześniej. Łokietek najechał Marchię wraz z wojskami litewskimi, z którymi się sprzymierzył, co było posunięciem dalekowzrocznym i można zaryzykować twierdzenie, że bez tego sojuszu kilkadziesiąt lat później mogłoby nawet nie dojść do unii polsko-litewskiej. Zwrócenie się ku pogańskiemu sąsiadowi było więc świetnym pomysłem władcy. Choć zostało źle odebrane w Europie, to ze względu na fakt, że Łokietek nie posiadał wielu sojuszników, takie postępowanie wydawało się uzasadnione. Zaczęła się wówczas seria starć polsko-krzyżackich, które kończyły się różnie. Niektóre pozostawały w jakiś sposób nierozstrzygnięte, z innych Władysław wychodził obronną ręką, a np. ostatni najazd krzyżacki na Kujawy okazał się straszliwą porażką. To wydarzenie w starszej historiografii określane jest wręcz jako próba rozbioru Polski. Pod Kaliszem miało bowiem dojść do połączenia wojsk krzyżackich i czeskich, mających wspólnie uderzyć na wojska Łokietka, które w takim starciu nie miałyby szans. Do tego spotkania na szczęście nie doszło, gdyż wojska czeskie się spóźniły.

Łokietek jako władca miał w ogóle dużo szczęścia, co nie zmienia jednak faktu, że najazd na Kujawy był rzeczywiście bardzo groźny. Po pierwsze utraciliśmy ziemię niezwykle cenną ze względów gospodarczych. Po drugie warto przypomnieć, że zabór Kujaw nie ograniczył niebezpieczeństwa krzyżackiego, ponieważ po tym zaborze Krzyżacy zawarli z Polską rozejm, ale rozejm jak to zazwyczaj bywa trwający krótko. Przez to Łokietek pozostawiał swojemu synowi Kazimierzowi Wielkiemu państwo w trudnej sytuacji. Młody król już na początku panowania stanął przed skomplikowanym zadaniem, które udało mu się na szczęście wykonać.

Można się zastanawiać na ile te działania militarne Władysława były uzasadnione. Psychologicznie czy moralnie jak najbardziej takie były, bo skoro nie udało się wyegzekwować wyroku sądu w procesie polsko-krzyżackim, to pozostawała już tylko droga wojskowa. Z drugiej strony można zarzucić władcy, że w swoich działaniach po prostu nie obliczył właściwie sił, jakie posiadał on i przeciwnik. Te wojny, poza właściwie najazdem na Marchię Brandenburską, który skończył się spustoszeniem jakiegoś przygranicznego obszaru, były skazane na niepowodzenie. Zarówno armia czeska, jak i armia krzyżacka pojedynczo dysponowały większą siłą od wojsk polskich. Tutaj nawet sukces w bitwie pod Płowcami, odniesiony nad częścią wojsk krzyżackich nie zmienia tego ogólnego obrazu. Łokietek ryzykował bardzo dużo i warto sobie zadać pytanie, czy nie powinno się po prostu tych walk traktować jako błędy, które nie skończyły niczym groźnym, ale istotnie groziły katastrofą polityczną.

Jak wypada bilans działalności politycznej Łokietka?

Bilans panowania Władysława Łokietka nie jest jednoznaczny, ale gdybym miał dokonać oceny, to określiłbym go jako pozytywny. Sukcesów było więcej niż porażek, na czele oczywiście ze zjednoczeniem ziem polskich i odrestaurowaniem Królestwa Polskiego, które okazało się sukcesem trwałym, bo Królestwo Polskie istniało od tego momentu przez blisko 500 lat. Władysław popełnił też jednak sporo błędów i nie chodzi tylko o początkowy okres jego panowania, chociaż oczywiście w ogólnym bilansie trzeba i to uwzględnić, ale także o wyjątkowo ryzykowną politykę prowadzoną właśnie w latach 1320-30. Mam na myśli owe kampanie militarne przeciwko Krzyżakom, które co prawda nie skończyły się katastrofą, ale niewiele brakowało, aby tak się stało.

Szczęśliwie dla Łokietka na przełomie XIII i XIV w. zeszli właściwie ze świata wszyscy jego rywale poza Henrykiem Głogowczykiem, który nie miał szans na objęcie władzy nad większością ziem polskich. Trzeba zarazem przyznać, że Władysław był postacią niesłychanie energiczną, aż do samej swojej śmierci upartą i konsekwentną w dążeniu do celu. Z biegiem czasu, jeszcze w XIII w., stał się również politykiem skutecznym. Nie jest to więc postać bez skazy, ale bilans jego rządów dla Polski trzeba uznać za niewątpliwie pozytywny.  

Oglądaj całość