Redakcja: Od czego zaczęła się aktywność publiczna i patriotyczna Władysława Sikorskiego?

Prof. Marek Kornat: Władysław Sikorski był człowiekiem wychowanym w Galicji i to właśnie tam ukształtował się jego patriotyczny entuzjazm. W okresie poprzedzającym I wojnę światową Sikorski dołączył do ruchu niepodległościowego, dla którego Galicja była bazą polityczną i tak, można śmiało powiedzieć, rozpoczęła się jego działalność publiczna. Pierwsze natomiast znaczące doświadczenie polityczne na jego koncie, które historyk łatwo dostrzeże to służba Naczelnemu Komitetowi Narodowemu na stanowisku szefa wydziału wojskowego.

W jakich wydarzeniach i działaniach Sikorski brał udział w czasie I wojny światowej?

Sikorski był politykiem w mundurze. Jego kariera wojskowa właściwie od początku szła w parze z zainteresowaniami politycznymi i właśnie podczas I wojny światowej dojrzewał jego patriotyzm, jak i ogólnie polityczne rozeznanie. Trzeba powiedzieć, że był on gorącym zwolennikiem orientacji pro-austriackiej, w warunkach I wojny światowej opowiadającym się za realizacją tej koncepcji politycznej i stojącym na stanowisku, że należy wykorzystać wszelkie sposobności do stworzenia możliwie licznej polskiej armii u boku mocarstw centralnych. Tak przedstawiały się zasadnicze założenia polityczno-wojskowe przyszłego generała. Płk Sikorski był w jakimś stopniu prawą ręką prof. Władysława Leopolda Jaworskiego w Naczelnym Komitecie Narodowym, a kiedy wojna zbliżała się do końca, zwłaszcza w ostatnim roku, coraz bardziej dało się dostrzec u niego ewidentnie inne wybory i zapatrywania niż w środowisku Józefa Piłsudskiego, które po kryzysie przysięgowym z 1917 r. opowiedziało się przeciwko orientacji na Austrię.

Sikorski służył w Naczelnym Komitecie Narodowym z pełnym przekonaniem, że polska koncepcja odbudowy państwa jest ściśle związana z racją stanu Austrii i tej idei poświęcił właściwie wszystkie swoje siły. Wiemy, że koncepcja ta przegrała, ponieważ w tamtych realiach dziejowych nie miała szans realizacji. Austro-Węgry się rozpadły, Austria przegrała rywalizację o Królestwo Polskie z Niemcami, a Niemcy stanęły na stanowisku budowy Królestwa Polskiego, co jak wiemy proklamował manifest dwóch cesarzy z 5 listopada 1916 r.

Myślę, że koncepcja przyszłego gen. Sikorskiego, wówczas pułkownika, zakładająca kooperację Polaków z Austrią była skazana na porażkę, co nie oznacza jednak, że nie była ważną szkołą myślenia patriotycznego. Po latach możemy ją docenić nie wchodząc w spory orientacyjne o słuszność czy niesłuszność określonej drogi. Tych dróg do Polski było wiele, a trzeba pamiętać, że Akt 5 listopada z 1916 r. utorował drogę namiastce państwowości polskiej. Wiemy dziś, że miało to być małe państewko polskie, nieoparte o solidne podstawy terytorialne i zależne od Niemiec, ale gdyby nie doszło do owej proklamacji i do budowy początków państwowości polskiej w latach 1917-1918, punkt startu narodu polskiego do niepodległości byłby dużo mniej obiecujący, niż był w rzeczywistości. Orientacji pro-austriackiej nie można zatem potępiać ani lekceważyć. Ona była wkładem do naszej niepodległości, który trzeba dostrzec i docenić.

Jaką rolę generał Sikorski odegrał podczas Bitwy Warszawskiej?

Gen. Sikorski dowodził 5 Armią, która wsławiła się w walkach nad Wkrą i jej zasługi wokół realizacji planu naczelnego wodza były znaczące. Musimy pamiętać, że armia sowiecka podczas operacji zdobycia Warszawy planowała sforsowanie Wisły na północy, w rejonie Płocka i użycie manewru operacyjnego od zachodu, tak jak dokonał tego kiedyś feldmarszałek Paskiewicz, zdobywając Warszawę i tłumiąc powstanie listopadowe w 1831 r. Walki na północy miały niebagatelne znaczenie, ponieważ nie pozwoliły na realizację manewru sowietów, a rozstrzygające okazało się kontruderzenie marszałka Piłsudskiego głównymi siłami po przegrupowaniu znad Wieprza. Wspomniane walki przesądziły o realizacji Bitwy Warszawskiej, ale zarówno utrzymanie linii Wisły i niedopuszczenie do sforsowania rzeki przez najeźdźców, jak i skuteczna koncentracja nad Wieprzem stały się elementami składowymi i niezbywalnymi sukcesu tej bitwy.

Armia, którą dowodził gen. Sikorski nad Wkrą nie tylko zrealizowała swoje plany założone przez naczelne dowództwo w Warszawie, ale też w pewnym zakresie dokonała kontrataku, czyli przejścia do ofensywy w walkach z nieprzyjacielem. Reasumując można śmiało powiedzieć, iż gen. Sikorski zapisał tu znaczącą kartę w dziejach polskiego oręża, a przy okazji sporządził gruntowne sprawozdanie z tych walk z własnej perspektywy. Mam tutaj na myśli książkę „Nad Wisłą i Wkrą”, posiadającą charakter relacji wspomnieniowej, która była tłumaczona m. in. na język francuski.

Czy Sikorskiemu jako premierowi udało się wywiązać z powierzonego mu zadania?

Jestem zwolennikiem tezy, że gen. Sikorskiemu udały się przede wszystkim dwie rzeczy. Za pierwszą można uznać dowodzenie 5 Armią nad Wkrą w wojnie polsko-sowieckiej, o czym mówiłem przed chwilą. Drugą było zaś sprawowanie teki prezesa rady ministrów od grudnia 1922 do maja 1923, kiedy w ciągu zaledwie 6 miesięcy udało mu się wyprowadzić kraj z niezmiernie ciężkiej sytuacji wewnętrznej. 

Oglądaj całość