Redakcja: Jak wyglądały rządy Władysława Gomułki po 1956 roku?

Prof. Antoni Dudek: Władysław Gomułka doszedł do władzy w konsekwencji „polskiego października”, czyli wielkiego przełomu politycznego, który dokonał się w październiku 1956 r. i był elementem procesu destalinizacji, zapoczątkowanego oczywiście śmiercią Stalina w 1953 r. Proces ten rozwijał się bardzo powoli, a gwałtownego przyspieszenia nabrał u nas dopiero wiosną 1956, kiedy ujawniono tajny referat Chruszczowa na XX zjeździe Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. Ujawnienie tego dokumentu w Polsce wywołało ogromny wstrząs. Później nastąpiła rewolta robotnicza w Poznaniu, która dodatkowo spolaryzowała szeregi PZPR. Uformowały się tam dwie frakcje, tzw. frakcja natolińska i puławska, które zaczęły się wzajemnie zwalczać. W pewnym momencie doszło do klinczu, który rozwiązano decydując się na przywrócenie do władzy Władysława Gomułki, kilka lat wcześniej oskarżonego o tzw. odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne, a następnie pozbawionego wszelkich stanowisk.

Gomułka przez kilka lat przebywał w areszcie domowym, a w 1956 r. jako więzień epoki stalinowskiej powrócił w glorii oraz został wybrany na ósmym plenum KC PZPR w październiku na pierwszego sekretarza komitetu centralnego. Gomułka stawił czoło Chruszczowowi, który przyjechał do Polski przed plenum. Doszło do bardzo dramatycznych negocjacji w Belwederze, którym towarzyszył ruch wojsk radzieckich na terytorium Polski i właściwie wydawało się, że zaczyna się interwencja zbrojna. Dzięki wsparciu chińskiemu Chruszczow ostatecznie zdecydował się powstrzymać interwencję. Gomułka został ocalony i okazało się, że w ten sposób zaczyna rządy, które będą trwały 14 lat.

To gomułkowskie 14-lecie jest rekordowe w skali całego XX wieku, nikt Polską nie rządził samodzielnie tak długo jak Gomułka. Między październikiem a grudniem rozciąga się epoka tzw. małej stabilizacji. To pojęcie pochodzi od dość głośnego w latach 60. wiersza Tadeusza Różewicza i oddaje klimat epoki rządów Gomułki jako takiego okresu, w którym w Polsce sytuacja się stabilizuje, a społeczeństwo się nie buntuje. Nie była to jednak do końca prawda, bo rzeczywiście aż do roku ‘70. nie doszło do wielkiego wybuchu społecznego, ale nadal pojawiały się nieustannie różnego rodzaju niepokoje społeczne. Oczywiście najważniejsze z nich miały miejsce w marcu 1968 r.

Co się natomiast dzieje w ciągu tych 14 lat rządów Władysława Gomułki? Przede wszystkim Gomułka znacząco łagodzi politykę terroru w porównaniu z epoką Bieruta. Liczba więźniów politycznych ulega radykalnemu zmniejszeniu. Represjom politycznym podlegają właściwie tylko ci, którzy w sposób aktywny zwalczają rządy komunistyczne. Nie ma już wyszukiwania sztucznych wrogów ani procesów pokazowych, cała propaganda komunistyczna staje się znacznie łagodniejsza, mniej agresywna. W kulturze panuje znacznie większa swoboda. Pojawiają się filmy, które odchodzą od kanonu socrealizmu, wydawane są książki, wystawia się przedstawienia teatralne niemające związku z dyrektywami partii. Oczywiście partia dalej różnymi metodami, głównie zachęt finansowych, nagród i różnego rodzaju stypendiów, ale także z drugiej strony, za pomocą cenzury, reguluje sferę kultury, ale poziom swobody dla ludzi kultury jest znacznie większy niż wcześniej.

Podobnie wygląda to w wielu innych obszarach życia, np. znacznie łatwiej jest wyjechać na Zachód. Paszporty są ciągle ściśle limitowane, ale pojawiają się już zgody i staje się to w ogóle możliwe. Coś, co było wcześniej absolutnie niewyobrażalne, w tym 14-leciu gomułkowskim teraz ma naprawdę miejsce. Jest to też jedno z narzędzi oddziaływania władz na środowiska twórcze i inteligencję. Możliwość uzyskania paszportu można uznać właśnie za rodzaj nagrody za lojalność.

Jeśli chodzi o politykę gospodarczą, po pierwszym okresie swoich rządów Gomułka nieco odpuścił rozbudowę przemysłu ciężkiego, podniósł płace realne, doinwestował przemysł lekki produkujący różnego rodzaju artykuły gospodarstwa domowego oraz przedmioty powszechnego użytku. Od końca lat 50. znowu powraca zaś do dogmatu komunistycznej gospodarki, w której najważniejsze są huty, kopalnie, przemysł ciężki, maszynowy. Zaczynają się znowu coraz większe inwestycje na tym polu, co powoduje, że na przestrzeni lat 60. poziom życia przestaje rosnąć. Gomułka nie bierze pod uwagę tego, że w 14-leciu jego rządów wyrasta nowe pokolenie Polaków, urodzonych już po II wojnie światowej, których coraz bardziej drażnią nieustanne porównania Polski lat 60. z Polską międzywojenną. To była pewna obsesja Gomułki. Nieustannie porównywał on wskaźniki rozwoju kraju z okresem międzywojennym, przekonując Polaków, że żyje im się o niebo lepiej niż w II Rzeczypospolitej. Rzecz w tym, że w miarę upływu lat jego popularność zaczęła wygasać, a rosła coraz większa frustracja społeczna związana z tym, że Gomułka, najkrócej mówiąc, realizował politykę gospodarczą prowadzącą do czegoś, co później nazwano siermiężnym socjalizmem. Inaczej mówiąc, ludzie nie odczuwali poprawy swojego położenia, a tasiemcowe przemówienia Gomułki coraz bardziej ich nużyły.

Równolegle z coraz bardziej stagnacyjną polityką gospodarczą Gomułka rozpętał konflikt z Kościołem. Wprawdzie nie posunął się już do tak brutalnych metod jak w czasach Bieruta, nie uwięził na nowo prymasa Wyszyńskiego, ale np. pozbawił go w pewnym momencie paszportu zagranicznego. Przez kilka lat prymas Wyszyński nie mógł wyjeżdżać za granicę i był przedmiotem zmasowanych kampanii propagandowych jako wróg Polski Ludowej. Apogeum konfliktu Gomułki z Kościołem nastąpiło po tzw. liście biskupów polskich do biskupów niemieckich z listopada 1965 r. Konfliktu, który Gomułka przegrał, bo metody których się chwytał były absurdalne.

Oglądaj całość