Redakcja: Jakie panują obecnie mity dotyczące odżywiania?

Prof. Iwona Wawer: Mity dotyczące prawidłowego żywienia wynikają ze zmiany naszych poglądów na to, co jest zdrowe. Kiedyś np. mówiło się, że należy pić bardzo dużo mleka i była taka akcja „pij mleko będziesz wielki”. Mówiono nawet o czterech szklankach mleka dziennie, co oczywiście było porcją bardzo trudną do zrealizowania. Ja się zwykle uśmiechałam widząc tę reklamę, ponieważ najchętniej bym to zamieniła na jedną szklankę mleka i to jeszcze zsiadłego, a resztę  np. na twarożek, co byłoby znacznie zdrowsze.

Czy rzeczywiście pić mleko i to zwłaszcza słodkie? Duża populacja dorosłych nie lubi słodkiego mleka, a rosnący procent osób nie toleruje laktozy i trudno powiedzieć z czym to jest związane, ale obecnie coraz lepiej zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy polimorficzni. Nie wszyscy mają wystarczająco dużo enzymu laktazy i w związku z tym nie wszyscy dobrze tolerują mleko. Co w związku z tym zrobić? Żeby zapewnić odpowiednią podaż wapnia, tak jak powiedziałam, polecamy twarożki. Na szczęście w sklepie pojawiły się również takie produkty, jak mleko pozbawione laktozy. Można wobec tego zastąpić mleko czymś innym.

Polacy pochodzący prawdopodobnie od ludów pasterskich w zasadzie stosunkowo dobrze tolerują mleko, ale są duże populacje ludzi na świecie, gdzie mleka w ogóle się nie pije. Np. w Korei nie ma krów ani łąk i w związku z tym nie można kupić mleka czy twarożku. Podobnie Chińczycy praktycznie nie używają mleka, a mimo wszystko są zdrowi. Widać więc, że nie musimy zmuszać obligatoryjnie wszystkich do picia mleka, bo można być zdrowym niekoniecznie korzystając ze słodkiego mleka w ilości dwóch-trzech szklanek dziennie.

Interesującym mitem, który co pewien czas wracał było np., że nie należy jeść zbyt dużo jajek. Jeszcze do niedawna ze względu na wzrost poziomu cholesterolu mówiło się o dwóch jajkach tygodniowo, ale naukowcy zmienili zdanie. Uważali, że cholesterol mamy endogenny i egzogenny. Ten endogenny jest syntetyzowany przez nasz organizm i prawdopodobnie w ilościach znacznie większych jeśli nie mamy dostaw z zewnątrz. A więc właściwie zmiana polega na tym, że pogląd został zliberalizowany i możemy już w tej chwili jeść tyle jajek na ile mamy ochotę.

Co się nie zmieniło jeśli chodzi o dietę to, że nadal bezwzględnie zalecamy dużo owoców i warzyw. Warto powiedzieć, że została zmieniona piramida zdrowego żywienia, która u podstawy miała zawsze produkty spożywcze zbożowe, a w tej chwili ma owoce i warzywa, czyli jak gdyby podstawą wyżywienia stały się owoce i warzywa, a ten chleb powszedni już w mniejszym stopniu. To jest interesująca zmiana i właściwie zgodna z tendencją, że powinniśmy mieć np. pięć razy dziennie coś z owoców i warzyw w diecie, aby czuć się zdrowo.

Jeśli chodzi o mity to pojawiają się co jakiś czas teorie, że np. bardzo szkodzi nam gluten i właściwie powinniśmy jeść żywność bez glutenu. Uważam, że rzeczywiście żywność bezglutenowa jest ważna dla osób, które mają celiakię, więc rzeczywiście osoby uczulone na gluten powinny go w diecie unikać, ale cała reszta osób, które są zdrowe i mogą korzystać z pieczywa, właściwie nie powinna się tym przejmować. Pęd do tego, żeby wszystko jeść bez glutenu nie ma specjalnego uzasadnienia, nie mówiąc o tym, że niezwykle trudno jest zaplanować dietę bezglutenową. Natomiast pewna racjonalna przesłanka w tym i wniosek który mi się bardzo podoba jest taki, żeby jeść więcej kasz. Np. kaszy gryczanej czy kaszy jaglanej. To, że kasza jest zdrowa nie jest mitem. To są rzeczywiście bardzo zdrowe produkty, z których powinniśmy często korzystać w diecie.

Pewną modą dotycząca żywienia jest w tej chwili dieta paleolityczna. Można o tym czasem przeczytać i są nawet restauracje, które próbują nam wmówić, że będziemy się odżywiać teraz zgodnie z tym, co jedli nasi przodkowie. Tyle, że nie w czasie paleolitu, bo tego przecież nie wiemy, ale powiedzmy 10 000 lat temu. To jest nawet ciekawy pomysł, żeby wrócić do żywności mało przetworzonej, ale kompletnie nierealny. My po prostu nie mamy takich produktów, którymi odżywiali się nasi przodkowie tysiące lat temu. Nie mamy takich zwierząt ani roślin. Od czasów cywilizacji osiadłej, kiedy uprawiamy zboża, te uprawiane gatunki mają bardzo mało wspólnego z tym co rosło i było zbierane tysiące lat temu. Pszenica i inne zboża zostały bardzo zmienione przez człowieka i w tej chwili w uprawach mamy coś zupełnie innego dlatego bardzo trudno jest wrócić do starych odmian owoców i warzyw.

Proszę sobie uświadomić jak bardzo zmieniły się jabłka, nawet te stare odmiany w rodzaju kosztela czy antonówki bardzo trudno kupić. Mamy w tej chwili jabłka, które są produktem wytworzonym przez człowieka, bardzo plenne i bardzo smaczne, ale są to nowe odmiany. Istniejące powiedzmy 10 lat na rynku, a nie mające nic wspólnego z jabłoniami, które rosły na tym obszarze nawet 1000 lat temu.

Oglądaj całość