Żaden temat nie wzbudza obecnie większej kontrowersji niż problem kobiet w islamie. Wydawałoby się, że religijny nakaz noszenia chust przez muzułmanki w naszym kręgu kulturowym jest formą dyskryminacji społecznej, jednak sprzeciw, jaki wywołał ten przepis ukazuje nam zupełnie inny sposób rozumienia tego zwyczaju.

Islam jednak stawia te sprawy w zupełnie innym świetle. Istnieje powszechne przekonanie, że islam szykanuje i dyskryminuje kobiety. Niektórzy mówią nawet o prześladowaniu kobiet. Faktem jest, że prawo szari’atu jest restrykcyjne i surowo karze za niedostosowanie się do wymogów Koranu. Świadczy o tym choćby przypadek Nigeryjki skazanej na karę śmierci za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących czystości seksualnej. Jednak z drugiej strony, analizując prawo islamu, wielu wysuwa wniosek, że islam w sposób szczególny troszczy się o prawa kobiet pozwalając im nawet na samostanowienie, chociaż dokonuje się to w inny sposób niż w krajach niemuzułmańskich. Zresztą forma tego samostanowienia zależy też od sytuacji panującej w konkretnych państwach.

Wielu uznaje, że sytuacja kobiet w okresie dżahilijji była znacznie gorsza a dopiero Mahomet zagwarantował im podstawowe prawa w społeczeństwie i małżeństwie. Wcześniej, bowiem kobieta była własnością mężczyzny i była pozbawiona jakiejkolwiek niezależności. Mimo to i Koran stwierdza, że nieposłuszne żony wolno poddawać karze by w ten sposób przywołać je do posłuszeństwa (zob. S. IV, 35). W innej surze, już chyba raczej dyktowanej troską o los kobiety jest zamieszczona zachęta do zasłaniania się, by w ten sposób mogły być poznawane, ale nie obrażane (S. XXIII, 59).

Problem ten jest, więc bardzo skomplikowany i zależy od wielu czynników takich jak oddziaływanie czynników historycznych, religijnych, kulturowych a nawet politycznych. Największą rolę odgrywa czynnik religijny wynikający z dosłownego interpretowania przepisów Koranu, nadającego większe przywileje potomkom płci męskiej. Główną troską islamu jest ochrona patriarchalnej rodziny, jest ona, bowiem jedną z najtrwalszych struktur muzułmańskiego społeczeństwa. Żadne inne więzi i struktury nie wydają się być tak solidne i trwałe jak więzi rodzinne i to niezależnie od kręgu cywilizacyjnego. Symbolem patriarchalnej rodziny islamu jest zawsze kobieta i dlatego prawo noszenia hidżabu – zasłony na twarz, jest jednym z najczęściej podnoszonych żądań nie tylko muzułmanów – mężczyzn, ale i samych kobiet.

Prawo to jest niejako zabezpieczeniem moralnej czystości kobiety, co znajduje swoje odbicie nawet w semantyce języka arabskiego. Słowo haram znaczące tyle, co święty, zabroniony czy tabu, wywodzi się z tego samego rdzenia językowego, co harim, czyli miejsce w domu zarezerwowane tylko dla kobiet i mahram, czyli grupa krewnych, z którymi kobietom nie wolno utrzymywać stosunków seksualnych a z którymi mogą swobodnie przebywać. Bardziej liberalne w tym przedmiocie są niektóre muzułmańskie kraje Afryki, gdzie w wyniku oddziaływania lokalnych tradycji, kobieta uzyskała większą swobodę w kwestii małżeństwa i rozwodu, oraz w południowo-wschodniej Azji, gdzie nie ma tradycji separacji kobiet. Niemniej na ogromnych przestrzeniach Bliskiego Wschodu i Azji prawo mahramu stało się podstawą struktury społecznej.

Począwszy od okresu kolonializmu rodzina z jej prawami i zwyczajami stała się dla muzułmanina najważniejszym czynnikiem tożsamościowym. Była jak gdyby sanktuarium religijnych wartości islamu. W tym sanktuarium kobieta była centralną istotą. Wynoszono na piedestał jej wartości, ale jednocześnie podkreślano konieczność podporządkowania się prawu szaria’tu, by nie niszczyć wartości małżeństwa i rodziny. Te restrykcje wobec kobiet są powiązane z pojęciem świętości i niejednokrotnie honor rodziny bywa identyfikowany z kontrolą nad kobiecą seksualnością.

Jest rzeczą oczywistą, że publiczna i symboliczna rola kobiety w społeczeństwie jest jednym z centralnych tematów społecznej recepcji islamu. Islam zakazuje zwyczaju zabijania dziewczynek czy wykorzystywania wdów i sierot. Były to zwyczaje dość powszechne w przedmuzułmańskim społeczeństwie. Odpowiedzią na te okrutne praktyki było prawo do dziedziczenia oraz obowiązku ochrony kobiety przez jej rodzinę. Jednocześnie obowiązkiem mężczyzny było utrzymanie kobiety i jej dzieci.

Również bardzo popularne w okresie dżahilijji wielożeństwo zostało przez Koran ograniczone do czterech żon, które mężczyzna musiał jednakowo traktować. Zresztą, rzadko kiedy mężczyzna korzystał z tego przywileju, jakby rozumiąc problem zachowania takich samych proporcji (S. IV, 3). Ale nawet to wielożeństwo było swego rodzaju zabezpieczeniem praw kobiet, gdyż starało się przeciwdziałać seksualnej anarchii i zepsucia wynikającego z braku satysfakcji z pożycia małżeńskiego. Ponadto w sytuacji nadwyżki liczby kobiet nad liczbą mężczyzn okazywało się być moralną i społeczną koniecznością by wychować młode pokolenie i zapewnić byt wdowom i sierotom.

Sytuacja kobiet w Arabii VII wieku poprawiła się i to znacznie, zwłaszcza pod względem zapewnienia większego bezpieczeństwa w małżeństwie i sprawach majątkowych. Na pewno udział kobiet w dyktowaniu warunków kontraktu małżeńskiego wynikał ze statusu jej rodziny, był więc podparty autorytetem jej ojca. Małżeństwo jest jednak postrzegane zupełnie inaczej niż w chrześcijaństwie. Nie jest to sakrament tylko kontrakt. Zawiera go nie kobieta z mężczyzną, ale jej prawny opiekun, zazwyczaj ojciec. Dzięki temu może ją zmusić do poślubienia mężczyzny, którego wybrał dla swej córki.

Można otrzymać rozwód, ale mąż, który się na niego decyduje musi wyrazić trzykrotnie swoją deklarację „Rozwodzę się z tobą”. Jednak pomiędzy drugą a trzecią deklaracją musi zachodzić przerwa trwająca trzy cykle menstruacyjne by upewnić się, czy kobieta nie jest brzemienna. Jeśli tak, obowiązkiem męża jest uznać dziecko i zagwarantować mu jego prawa i warunki rozwoju. Zresztą w tym czasie do akcji wkraczają także rodzina i przyjaciele, których zadaniem jest pogodzić małżonków. Jeśli jednak te wysiłki nie przyniosą oczekiwanego rezultatu, mężczyzna wypowiada formułę rozwodu po raz trzeci. Wówczas następuje faktyczny rozwód bez konieczności odwołania się do sądu. Przykre w skutkach dla kobiet jest prawo do potomstwa. Opiekę nad dziećmi zawsze przejmuje mężczyzna.

Tylko mężczyźnie przysługuje swoboda w wyborze partnerki życiowej - kobietom nie wolno wychodzić za mąż za niemuzułmanina. Nierówność ta bierze się z założenia, że to mężczyzna jest głową rodu. Przepis ma być potwierdzeniem muzułmańskiej supremacji. Znalazło to odbicie w prawie szari’atu. To kobieta ma obowiązek zaspokajać seksualne potrzeby małżonków. Dlatego wśród szyitów ten przywilej został usankcjonowany jako czasowy kontrakt małżeński. Kontrakt taki jest zawarty na określony okres czasu z przedziału od jednej godziny aż do dziewięćdziesięciu dziewięciu lat. Przeciwnicy tego sposobu postępowania dostrzegają w nim sposób na zalegalizowanie prostytucji. Nie brakuje także głosów przestrzegających przed niebezpieczeństwem i widzących w tym przyczynę destrukcji społecznego porządku. Dlatego usankcjonowane prawem jest odseparowanie kobiet z obawy przed ich mocą seksualną.

To samo prawo nakazuje by dziewczynki były obrzezane. Wykonuje się to w tym celu by mieć pewność, że zgodnie z tradycją religijną dziewczyna wychodzi za mąż jako dziewica. Również z tego powodu najpopularniejszym strojem kobiecym w islamie jest hidżab. Nie ma on konkretnych historycznych wzorców, ale pomimo to utrzymał się a nawet zyskał nową argumentację. W latach trzydziestych ubiegłego wieku Siostry Muzułmanki porównały go do sukien żon Proroka Mahometa. Teza ta stała się w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych niezwykle popularna dzięki swej nowej konotacji: kobiety noszące tradycyjny strój wskazywały, że popierają ruchy muzułmańskie. Dlatego muzułmańska chusta na głowie kobiety w pewnych sytuacjach była znakiem oporu wobec ucisku. Działo się tak w Bośni czy Czeczenii. W takich ekstremalnych sytuacjach symbolika religijna zawsze była czynnikiem konsolidacji zagrożonej grupy, bądź dążeniem do rozszerzenia swoich pozycji.

Pomimo przeświadczenia o uciążliwości związanej z noszeniem kwefu, wielu uważa, że jest on dla kobiety jedyną możliwością wyjścia z izolacji oraz przebywania w miejscach publicznych. Jest więc niejako jej ochroną, gdyż żaden mężczyzna spoza jej mahramu nie odważy się zrobić jej jakiejkolwiek krzywdy. Byłoby to równoważne z świętokradztwem. Chroni ją bowiem w tym momencie już nie tylko autorytet ojca, brata czy męża, ale przede wszystkim autorytet Boga.