Na wschód od Polski tylko rosyjscy konserwatyści końca XIX wieku widzieli wyłącznie „jedną i niepodzielną” Rosję. Nawet gdy leżące tam narody i kraje wchodziły przez długie wieki w skład jednego państwa, w tym przede wszystkim w latach 1918–1990, nie sposób interesów owych państw i narodów utożsamiać z tym, co jest zgodne z „interesem Rosji”. Wiążąc się zwłaszcza z sowieckim państwem, bynajmniej nie działaliśmy w zgodzie z tym interesem, gdyż ów twór państwowy miał antyrosyjską genezę, a Rosja poniosła bezspornie największy koszt bolszewickiego eksperymentu.

Również zachodnich rubieży Polski nie powinniśmy widzieć przez okulary pangermańskich czy wręcz nazistowskich ideologów niemieckich. Przez poprzednie tysiąc lat była to kraina wielu różnych państw o bardzo sprzecznych interesach, toczących największe w historii wojny religijne, a przede wszystkim podzielonych głębokimi historycznymi antagonizmami. Prusacy pogardzali ludźmi z zachodnich państw niemieckich, a Prusaków np. Bawarzy nawet nie traktowali jako Niemców. Zgódźmy się, że sens zjednoczenia tych państw w jeden związek o charakterze federacyjnym był największym nieszczęściem dla ludów zamieszkujących te ziemie i ich okolice: ów zjednoczony twór państwowy w ciągu ćwierć wieku wywołał dwie potworne wojny światowe, i nie tylko przegrał je z kretesem, lecz również stracił blisko dwadzieścia milionów ludzi i 20% terytorium.

Gwarancją pokoju w Europie jest w tym wieku ewolucyjna likwidacja sztucznych nacjonalistycznych tworów z końca XIX wieku i powrót do stabilnych ¬i znacznie lepszych rządów mniejszych państw o historycznych granicach. Zapewne będą mądrzej rządzone niż obecne zadłużone molochy i nie będą też wyludniać się na rzecz bogatszych centrów. Czy katastrofa demograficzna Meklemburgii, Saksonii czy Brandenburgii w ostatnich dwudziestu latach była czymś nieuniknionym? Oczywiście nie. Po co było odtwarzać w 1989 roku kajzerowsko-weimarski twór, który jest obcym ciałem w rozbrojonej i niezagrożonej z zewnątrz Unii Europejskiej. Słusznie podkreślonym w literaturze francuskiej historycznym nieszczęściem końca XIX wieku było zjednoczenie umiarkowanych i katolickich państw zachodnioniemieckich z militarystycznym i protestanckim prusko-brandenburskim wschodem.

Szczęśliwie nie ma już i nigdy nie będzie państwa pruskiego, a Brandenburgia już nie będzie militarną potęgą, tak jak wszystkie inne landy byłego NRD. Nie grozi nam więc recydywa wojskowej wrogości naszych małych i bliskich sąsiadów niemieckich, co wcale nie oznacza, że obecny twór ogólnoniemiecki, mający zbyt duży przemysł w stosunku do wielkości rynku wewnętrznego, jest i będzie groźny ekonomicznie dla rozwoju naszej gospodarki: bez polskiego rynku zbytu, który musi być „oczyszczony” z antyniemieckiej konkurencji, nie ma on prawie szans przetrwania.

W naszym interesie nie jest powrót Europy ani XX, ani XIX wieku. Tylko gdy na zachód i na wschód od Polski przywrócony zostanie status quo ante, którego istotą było wiele większych i mniejszych państw, w zasadzie równorzędnych ekonomicznie i ludnościowo, mamy szanse na ekonomiczne odrodzenie, zatrzymanie exodusu młodego pokolenia i własną, leżącą w polskim interesie politykę gospodarczą. Tak jak na wschodzie potrzebne są państwa oddzielające nas od silnej z istoty Rosji, tak na zachodzie musi wrócić równowaga („koncert”) wielu państw niemieckich, które – pozbawione „postpruskiego” przywództwa – zajmą się rozwiązaniem swoich problemów nie swoim kosztem.

Ten pogląd jednak w żaden sposób nie mieści się w proberlińskiej poprawności większości polityków III RP, dla których polska droga do Europy wiedzie oczywiście przez (zjednoczone) Niemcy – to cytat jednego z naszych „liberalnych” polityków.

W tym przyszłym zdekoncentrowanym modelu środka Europy – antyteza Mitteleuropy – jest jak najbardziej miejsce dla Unii Europejskiej (wręcz jest konieczna), do której – obok Szkocji czy Katalonii – wejdą także ważne, mające wielowiekową historię państwa takie jak Bawaria czy Saksonia (ta bliska, od Wettinów, którzy byli przecież królami Polski).

Przedruk z mojej książki Szkice Polska-Rosja do nabycia tutaj: 

http://www.ksiegarnia.isp-modzelewski.pl/oferta-promocyjna-polska-rosja-p-802.html