Każdy z nas chce być bogaty. A przynajmniej zamożny.  Kiedyś.  Ale raczej szybko.

Jak to zrobić? To proste.

Są tylko cztery rodzaje  zdobywania i pomnażania pieniędzy (nie mamy zrozumienia dla tak mało prawdopodobnych rozwiązań, jak znalezienie skarbu, wygrana w totka czy spadek):

– Oszczędzanie,

– Inwestowanie,

– Spekulacja,

– Rabunek/Kradzież.

Ponieważ  nie jesteśmy kompetentni w doradzaniu , jak okraść lub obrabować – pozwólcie więc, że ten element pominiemy.

Spekulacja i inwestowanie są bardzo ciekawe, lecz muszą spełniać jeden warunek konieczny: trzeba już mieć wolną gotówkę; im więcej, tym lepiej.

Dla większości  z nas, wolna gotówka to rzecz ulotna. Albo mamy ją mieć, albo wolne kilkaset złotych wydajemy w sklepie, w pubie, … albo grzecznie oddajemy rodzicom. I znowu nic nie mamy.

Czy nie ma wyjścia z tego zaklętego koła?

Otóż jest, gdyż – jeśli nasz Czytelniku masz plus minus 15-25 lat – masz jeden, równie cenny jak gotówka zasób: czas!

A więc do dzieła!  Zrób tylko dwa kroki.

Po pierwsze: od teraz postanów, że wydajesz 90% z tego , co masz. Niezależnie od tego,  ile masz. Można zacząć nawet od 10 zł! Pozostałe 10%  – nawet jeśli to będzie 1 czy 5 złotych – odłóż!  Odłóż do skarbonki i dodawaj każdą, nawet najmniejszą kwotę.

(Nie powiesz mi chyba, że jeśli masz w piątek wieczorem 40 złotych w kieszeni, to nie przeżyjesz, gdy nie wydasz wszystkiego. Wydaj tylko 36 zł, a 4 zł wrzuć do skarbonki! Osoby z grubszym portfelem niech do 40 zł dołożą jedno zero, ale do 4 zł także!)

Jeśli jesteś konsekwentny to się zdziwisz, jak szybko uzbierasz kwotę trzycyfrową.

I teraz krok drugi: załóż sobie konto/lokatę w banku (internetowe lub w oddziale, ale upewnij się, że darmowe; ofert jest tyle, ile banków, więc wybierz taką z zerowym kosztem obsługi i z najwyższym oprocentowaniem lokat) i włóż oszczędzoną kwotę na konto. I z każdą następną setką rób to samo.

Nie warto z jedną setką chodzić do banku?

To wyobraź sobie, że działając w sposób jak opisaliśmy wyżej, dajemy radę uzbierać 100 zł w każdym miesiącu. Zamiast kilku już dawno wypitych flaszek i jednego T-shirta, masz po roku – nominalnie – 1200 zł. To już sukces.  Ale tak naprawdę możesz mieć sporo więcej!

Po pierwsze: jeśli te pieniądze wydasz na bieżąco, to nie masz nic. Po drugie: jeśli je masz, ale trzymasz cały rok w skarbonce, to po roku masz mniej niż 1200 zł? Dlaczego? W tym roku inflacja w naszym kraju wyniesie 3 do 4%. I o taki procent  mniej będą warte Twoje pieniądze. Czyli realnie będziesz miał 1152 zł.

Konto w banku da Ci trzy (skromne, bo skromne, ale realne) korzyści. Po pierwsze: sporo kont jest oprocentowanych właśnie na 3-4%, masz więc realną ochronę przed inflacją. Masz 48 złotych więcej, niż kwota w skarbonce!

Po drugie: jak dobrze poszukasz, to znajdziesz konta (lub pomysł na oszczędzanie, jak np. podłączenie się do konta oszczędnościowego rodziców) oprocentowane nieco wyższe.  To kolejne 40-50 zł! Za darmo!

I po trzecie: do oszczędzanych kwot, bank dokłada Ci odsetki, po każdym umownym okresie (szukaj ofert z okresami jak najkrótszymi). To z każdym razem powiększa Twój oszczędzany kapitał. I w ten sposób do Twojej lokaty dołoży  kilka kolejnych procencików. Jest to mechanizm finansowy pt. „procent składany”. Co on szczegółowo oznacza, to poszukaj definicji w przeglądarkach. Albo uwierz nam na słowo, że to fajna dla Twojej gotówki rzecz.

Mała rzecz, a cieszy.

Reasumując:

– wydając pieniądze, nawet nie zauważysz, jeśli wyjmiesz wcześniej z portfela 10%; zostaniesz na tym samym poziomie wydatków (a jeśli zamiast czterech, wypijesz trzy piwa, to wyjdzie Ci też na zdrowie  ;) ),

– oszczędzanie pozwala Ci gromadzić gotówkę,  ale także uczy „biznesowego” podejścia,

– lepiej więcej niż mniej, czyli …… inteligencja finansowa.

Na koniec mamy dla Ciebie dwie informacje: jedną złą, druga dobrą.

Wiadomość zła to taka, że oszczędzanie wcale nie jest dobre. W  tym sensie, ze nie prowadzi  ani do zamożności ani do bogactwa (a o tym marzymy, prawda?).

Wiadomość dobra  polega na tym, ze warto oszczędzać , ale wyłącznie po to, by zgromadzić kapitał pozwalający Ci porzucić oszczędzanie i przejść do inwestowania

Ale to już całkiem inna historia ….. Niedługo i o tym napiszę.