W latach 60. ogromny sukces odniósł film „The Manchurian Candidate” z Frankiem Sinatrą w głównej roli. To historia żołnierza, który w chińskiej niewoli został zahipnotyzowany i poddany praniu mózgu, tak że na hasło przemienia się bezwolną maszynę. W 2005 nakręcono kolejną wersję z kilkoma znaczącymi zmianami: bohater w prezydenckiej kampanii wyborczej nie używa zimnowojennej retoryki, ale koncentruje się na sprawach socjalnych i niczym prezydent-elekt A. Duda roztkliwia się nad losem staruszki, która nie jest w stanie wykupić sobie lekarstw. Ważniejszy jest jednak sposób uzależnienia kandydata na prezydenta od wrogich sił – tym razem nie hipnoza, ale implanty umieszczone w mózgu mają zapewnić jego posłuszeństwo…

Film wciąga, akcja jest interesująca, dialogi ciekawe, ale twierdzenie, że można za pomocą hipnozy, narkotyków czy jakichś implantów w mózgu zmienić człowieka w maszynę, że można skłonić go do zmiany przekonań politycznych czy religijnych ….. to oczywista bzdura. Chociaż niektóre osoby mogą w to wierzyć albo udawać że wierzą… Tak jak w przypadku studentki rosyjskiej Warwary.  Nota bene, w ZSRR twierdzono, że dysydenci, krytykujący władzę sowiecką, to ludzie chorzy, zarażeni jakimś wirusem przez obce zachodnie służby. Dlatego trzeba ich izolować i leczyć. W szpitalach psychiatrycznych …

Jeśli odrzucimy to prostackie wyjaśnienie to w dalszym ciągu pytanie pozostaje bez odpowiedzi dlaczego tak duża ilość młodych Europejczyków gotowa jest ryzykować swoje życie w kominiarkach i hidżabach dla muzułmańskiego boga? Zwłaszcza zdumiewające jest tak duża ilość dziewcząt chcących walczyć bądź zostać żonami islamskich bojowników? Wszak miejsce kobiety – przynajmniej z naszego punktu widzenia – w muzułmańskim społeczeństwie jest poślednie?

W katolickim tygodniku „Tablet” w październiku 2014 r. ukazał się artykuł Why the Teenage Girls of Europe Are Joining ISIS? Dlaczego nastoletnie dziewczęta z Europy wstępują do Państwa Islamskiego w Syrii i Iraku? Odpowiedź redakcji: ponieważ chcą mieć, tak samo jak chłopcy, silne poczucie sensu i celu. Można to rozwinąć tak: europejskie państwo dobrobytu zapewnia swoim obywatelom wszelkie wygody i poczucie bezpieczeństwa, ale nie daje im tego, co młodzi chcą najbardziej: żyć pełnią życia. Tak jak żyli ich przodkowie, kiedy każdy dzień był wyzwaniem, za każdym rogiem czyhało niebezpieczeństwo. Dzisiaj zamiast tego mamy wszechogarniającą nudę i ucieczkę w narkotyczne wizje. Współczesna kultura nie daje też poczucia sensu, bo religie i inne światopoglądy straciły swój autorytet i zdolność wpływania na ludzką świadomość. I w końcu we współczesnym społeczeństwie nie sposób posiąść wyrazistą tożsamość, bo już niewiele pozostało różnic między kobietą a mężczyzną, między dzieckiem a dorosłym, między przedstawicielami różnych narodowości i grup etnicznych. Tym samym dla pewnych osobowości oferta ideologiczna Państwa Muzułmańskiego może być atrakcyjna. Tak jak np. wstąpienie do zakonu o surowej regule..

Warto tutaj przypomnieć, że Islam jest jedyną z wielkich religii, która nie traci wyznawców. Chrześcijaństwo, Judaizm czy Buddyzm stopniowo się kurczą: odchodzą wyznawcy, zmniejsza się teren oddziaływania tych wielkich religii. Tylko nie Islam. Islam z roku na rok zwiększa swoje posiadanie. Także w Europie. Dlaczego? Z powodów wyżej wskazanych. Islam w pewnym stopni przypomina sektę: konstytutywnymi cechami sekty jest dokładna regulacja życia wyznawców, brak tolerancji dla odstępców i ustanowienie wyraźnych, trudnych do przekroczenia bez narażenia się na oskarżenie od herezję, granic między swoimi wyznawcami a obcymi.

A jak sekty pozyskują swoich wyznawców? W latach sześćdziesiątych grupa socjologów przeprowadziła badania nad grupami religijnymi najbardziej rozprzestrzeniającymi się w Ameryce, odnoszącymi największe sukcesy apostolskie. Okazało się, że najbardziej aktywne na polu pozyskiwania wyznawców sekty wcale nie polegają na zdolnościach kaznodziejskich swoich apostołów. Przeciwnie, zabiegający o nowe dusze mają przykazanie by na początku nie zrażać kandydatów na członków zawiłościami teologii czy znaczenia obrzędów. Pierwszym krokiem jest zaprzyjaźnienie się z nimi, wciągnięcie ich do wspólnoty, zbudowanie więzi przyjaźni i sympatii. Dopiero później można stopniowo wprowadzić ich w kanony nowej wiary.

Jak widać przywódcy i guru nowych sekt i ruchów religijnych instynktownie pojęli potrzeby współczesnego człowieka Zachodu. Nasze zracjonalizowane i zindywidualizowane społeczeństwo osłabia więzi społeczne – warto tutaj zwrócić uwagę, że dwa przypadki konwersji religijnej z trzech wcześniej przedstawionych przykładów, odnoszą się do rodzin niepełnych, niezaspakajających potrzeb uczuciowych swoich członków - i kwestionuje autorytety religijne. Nowe wspólnoty religijne osobom z tego powodu cierpiącym przedstawiają własną ofertę ideologiczną i społecznościową. Nie było być może w tym nic złego gdyby nie to, iż owe sekty negatywnie wpływają na osobowość swoich członków lub – tak jak w przypadku Państwa Islamskiego – kształtują z nich religijnych, bezlitosnych, żołnierzy-morderców.

I na koniec uwaga dotycząca dyskusji na temat przyjęcia uchodźców z Syrii. Polski rząd podjął decyzję przyjęcia dwóch tysięcy chrześcijan. Nawet to, chociaż koszty pobytu Syryjczyków są pokrywane ze środków UE, zostało zdecydowanie skrytykowane przez nacjonalistyczną opozycję. W ogóle zaś nie rozpatrywano możliwości przyjęcia jakieś grupy muzułmańskich uciekinierów. Chociaż są oni – jak np. alawici czy szyici - w równym stopniu, co chrześcijanie prześladowani przez Islamskie Państwo. Jest to dowód na rosnącą w naszym kraju ksenofobię religijną. Tak samo jak protesty przeciwko budowie meczetu w Warszawie. Główny argument protestujących, to że w krajach muzułmańskich, takich jak np. Iran czy Afganistan, nie pozwala się budować chrześcijańskich kościołów a religijna konwersja, odejście od Islamu, karana jest śmiercią.

Bardzo mnie to wszystko smuci i niepokoi. Bo przecież protestujący upodabniają się do tych muzułmańskich radykałów. Skoro oni nie pozwalają budować nam kościołów, to my nie pozwolimy im budować u siebie meczetów… I co dalej?.. Jak daleko pójdziemy w tym kierunku?.. Skoro tam jest jedna i panująca religia, to gdy nasza nacjonalistyczna opozycja wreszcie obejmie władzę powinna również wprowadzić postulowaną przez Krzysztofa Szczerskiego republikę wyznaniową? Dziesięć lat temu, kiedy powstawał tekst „Polska – republika wyznaniowa”, taki postulat wydawał się żartem, ale obecnie, kiedy jego autor objął jedno z najwyższych stanowisk w kraju, może stać się rzeczywistością…

Moim zdaniem, siła cywilizacji zachodniej, Europy, leży w jej różnorodności, zdolności do asymilowania różnych wpływów. Monolityczne całości społeczne mogą się wydawać silniejsze, mogą nawet wygrywać bitwy i przez jakichś czas dominować, ale ostateczny sukces – jak uczy nas socjologia czy teoria organizacji – należy do wewnętrznie zróżnicowanych całości. Ponieważ są one bardziej elastyczne, łatwiej przystosowują się do nowych sytuacji, zdolne są do generowania innowacyjnych rozwiązań. W Europie więzi narodowe czy religijne są znacznie słabsze niż w krajach muzułmańskich, indywidualne życie ludzkie jest wartością podstawową. Dlatego ataki samobójcze, wojska kamikadze, w naszych kręgu kulturowym są nie do pomyślenia. W Europie istnieje tradycja ciągłej krytyki i kwestionowania swoich osiągnięć, na Wschodzie dopuszczalna jest tylko pochwała, krytyka równa się zdradzie. Ale to jednak w Europie powstała cywilizacja: nauka, sztuka i technologia które zdominowały cały świat. Ale nie tylko religia chrześcijańska i żydowska są fundamentami współczesnej cywilizacji. To przecież Arabowie i świat islamu przechował dla nas dziedzictwo Grecji i Rzymu. Islam zasługuje na to by być częścią europejskiej kultury. Kwestionując to, odchodząc od tolerancji, od pozytywnego wartościowania zróżnicowania kulturalnego, zdradzamy swoje korzenie, i jeszcze bardziej oddalamy się od naszej kulturalnej ojczyzny – Europy!

P.S. Historia z rosyjską studentką, Warwarą Karaułowa, się nie skończyła. Właśnie, tj. 2015-10-28, został aresztowana. Śledczy twierdzą, że po powrocie do Rosji wcale nie zaprzestała swojej antyrosyjskiej i proislamskiej działalności. Oskarżają ją o przynależność do nielegalnej organizacji, tj.  do IP i udział w zbrojnym spisku. Jeśli zostanie skazana to grozi jej nawet 20 lat więzienia.