Na polskiej scenie politycznej powstała ciekawa sytuacja. Paweł Kukiz przejął większość głosów opozycji pozaparlamentarnej i uzyskał trzeci rezultat w wyborach prezydenckich z bardzo dobrym wynikiem, czym zaskoczył nie tylko paparazzich. Nie da się tego zagłuszyć i mimo braku formalnych struktur (a może właśnie dlatego) i priorytetów partyjnych, w sondażach wynik 21% się ciągnie. Jak świat światem, każdy lgnie do silnego. Przykład Lecha Wałęsy i Andrzeja Leppera, nie oceniając osobowości.

Po tym bum z 10 maja i konsternacji przegranych autorytetów, nagle pojawiła się czwarta siła, NowoczesnaPL niejakiego Ryszarda Petru. Nie wiem skąd czwarta i dlaczego w sondażach nieznajomy twór przegonił SLD i PSL. A może wiem. Przypomnijcie sobie co zrobiła Unia Wolności po zaliczeniu gleby. Zmieniła etykietkę na Platforma Obywatelska. Mieli pieniądze, media i mogli robić sondaże. Jeśli przystojny ekonomista nie skorzysta z przykładu reformy w PiS, to może faktycznie wróci nieśmiertelny Leszek Balcerowicz.

Ten rok jest bardzo obfity w wybory. Przewidziane i niespodziewane. Prezydenckie, referendalne i parlamentarne. Trochę to będzie kosztowne. Joanna Mucha nie wie skąd wziąć na wszystko pieniądze, ja wiem. Zabrać Bieńkowskiej. A skoro mówimy o finansach to wróćmy do Pawła Kukiza.

Zadymiło ostatnio w szeregach woJOWnika. Piotr Rybak z Wrocławia się pogniewał, że nie mógł się przebić do pierwszego szeregu. Publikował swoje zdjęcia u boku Kukiza, jeździł wszędzie i radykalny głos zabierał. Odsłonię trochę kulisy z socjologicznego punktu widzenia. Pamiętam jak Rybak przyjechał na wieczór wyborczy do Lubina. W tradycyjnej białej koszuli z logo Kukiza. Flagi, megafon i kwiaty. Był zaskoczony, że nie wpuścili go za kulisy do lidera, z którym jest na ty. Piotrze. W polityce to nie zawsze jest najważniejsze krzyczenie. Ewa Kopacz, Beata Szydło mają pieniądze na sale kongresowe. Jak Kukiz będzie spotykał się z wyborcami w klubie Iskra Jeleniej Góry to będzie miał 2% poparcia. Nie dziw się, że korzysta z dobrodziejstw Roberta Raczyńskiego i przy okazji może zaprezentować się mieszkańcom kraju w pokaźnej hali Lubina. Ja też miałem zdjęcie z Lepperem, ale nie krzyczałem głośno, że mnie oszukał. Piotrze. Można walczyć, ale z umiarem. Nie powinno się wszystkich srok za ogon łapać. Trzeba znać swoje miejsce w szeregu. Jak się podważa czyjś autorytet, to niewielu odważy się później takiego wojownika przytulić. Czasem trzeba założyć garnitur.

Podoba mi się siła spokoju, równowaga emocjonalna Jarosława Gowina. Był ministrem sprawiedliwości, miał pomysły na reformy, zmierzył się z Donaldem Tuskiem jako kontrkandydat na stanowisko przewodniczącego PO. Chciał coś zrobić. Nie wiele mógł, więc z honorem odszedł. Nie spalił mostów, wszystko jest przed nim.

Dzisiaj poszedłem do banku opłacić mamie mieszkanie, minąłem się w drzwiach z jedną kobietą. Ona powiedziała mi „Pan pcha, a ja ciągnę”. Piotrze. Pomyśl czasem o tym dwuznacznym cytacie. Jeden jest od pchania, a drugi od ciągnięcia. Ja zaryzykuję i zagłosuję na Ruch Pawła Kukiza.