A jak się zapewne łatwo domyślić, odgrażanie – opisywanie –  bardziej dotyczy tych sytuacji, które są pełne zła i niedojrzałych ludzkich emocji. Na szczęście bilans  jest dodatni – o wiele  więcej tych dobrych momentów, życzliwych ludzi i pozytywnej energii. A dzisiaj coś o naturze ludzkiej w ogólny sposób.

Odwaga w działaniu

To coś, czego wielu z nas brakuje. Niełatwo być odważnym, szczególnie w naszej polskiej rzeczywistości, gdzie kolejne pokolenia były wychowywane pod hasłami równości (kiepsko pojętej) i „niewychylania się”. Im bardziej szaro i niewidocznie, tym lepiej. Dla innych. Bo nie muszą. Nie muszą się starać, rozwijać, pracować. Słynne: „nie rób tyle, bo podnosisz poprzeczkę innym” to z pewnością słowa, które prawie każdy z nas usłyszał gdzieś na swej życiowej drodze. To wtedy z takim trudem przychodzi własny rozwój, bo ciągle ma się poczucie, że nasza ciężka praca szkodzi innym. Dlatego tak ważna jest odwaga i wiara w siebie. Na przekór wszystkim szarym myszom i bezbarwnym kolegom. Oni nie chcą działać, ich wybór. Ja mogę!

Urażona duma

Wręcz z zadziwieniem odkrywam, że są ludzie, którzy miesiącami (a pewnie i latami)  nie mogą pogodzić się z nową rzeczywistością. Urażona duma pozbawia ich błysku w oku, radości, no i oczywiście racjonalnego oglądu sytuacji. Czas wypełnia im karmienie się nienawiścią, sączenie jadu dookoła i tworzenie atmosfery niepokoju. Patrzę swoimi coraz mniej naiwnymi oczyma i  po prostu nie wierzę, że tak można. Bo przecież po prostu szkoda czasu. Jest tyle rzeczy do zrobienia, tyle miejsc do odwiedzenia, tylu ludzi do spotkania, tyle emocji do przeżycia (dodajmy – pozytywnych)!  Tutaj mogłabym rozwinąć temat, ale… Stop! Kiedyś to opiszę;-) 

Codzienność to prawdziwy kalejdoskop wrażeń. Tematów na blogowanie wiele. Dzisiaj trzymam dystans, trzymam też  język za zębami, jednak za kilka, a może kilkanaście  lat, kiedy i ludzie, i zdarzenia będą bardziej odległe, z przyjemnością stworzę studium życiowych przypadków. A na razie: „keep calm and collect memories”.