III. Niewczesne diagnozy kryzysu

W państwach europejskich podobnie jak i w Stanach Zjednoczonych zaczął gwałtownie spadać roczny procent wzrostu gospodarczego. Wzrost na poziomie 2% rocznie przestaje być dla społeczeństw wystarczająco odczuwalny powodując ich stopniowe zadłużanie się.

Wobec rozwiniętego zadłużenia państw bez względu na ich potencjał gospodarczy nie był wstanie sprostać w obliczu autentycznego kryzysu gospodarczo-finansowego. Zjawisko to ilustracyjnie omawia w swojej pracy - raporcie „Zachód - 10 lat przed totalnym bankructwem?” szef grupy doradców prezydenta Francji - Jacques Attali [13].

Obok diagnoz gospodarczych znacznie wcześniej pojawiały się i diagnozy polityczne. Już w roku 1994 Vaclav Havel zapisał w swoim dzienniku (opublikowany w Czechach w 2006 r.): „Po lekturze wszystkich dokumentów Wspólnoty Europejskiej i Unii utwierdziłem się w przekonaniu, że jest to niezwykle skomplikowany i nieprzejrzysty pakiet — jakaś administracyjna nowomowa, którą rozumieją tylko fachowcy, a nie zwykli obywatele. Aż się prosi, żeby powstała jakaś prosta Karta Unii Europejskiej, a także nieskomplikowana, przejrzysta Konstytucja, które by ten pakiet jakoś uporządkowały i „odchudziły" (ale nie zmieniły) - żeby zrobiły z tego coś zrozumiałego. Przyszło mi też do głowy, że w odróżnieniu od innych, wielkich europejskich imperiów z minionych czasów, Unia nie ma swojej „głowy", w konsekwencji czego prezentuje się jako amorficzny potwór, złożony z wielu, poprzeplatanych na różne sposoby organów i instytucji. Ewidentnie potrzebny jest prezydent (skoro już nie może to być cesarz), który mógłby mieć funkcję wyłącznie reprezentacyjną, ale stanowiłby wyraźny punkt całej struktury. Kandydatów mogłaby przedstawić Rada Europy, a wybrać mógłby właśnie Parlament Euro­pejski. Unia będzie raczej organizmem konfederacyjnym, ale i taki or­ganizm powinien mieć swego przywódcę, jakiś najwyższy punkt. Teraz Unia ma same organa kolektywne i funkcje rotacyjne - co jest typowe głównie dla krajów przed rozpadem (Jugosławia)” [14].

Na drugą połowę roku 2012 przypadała polska prezydencja w Radzie Unii Europejskiej, co skutkowało  zwiększoną aktywnością polityków  naszego państwa  w międzynarodowych gremiach UE. Minister finansów RP, Jacek Rostowski, przemawiając wobec zgromadzonych w Brukseli ostrzegał przed stanem permanentnej stagnacji i trwaniem w spirali kryzysu, co upodobniało by sytuację w Europie do tej z lat trzydziestych XX wieku przed wybuchem II wojny światowej. Ministra Radosław Sikorski w swoim berlińskim przemówieniu apelował o wzrost aktywności politycznych elit Europy a szczególnie Niemiec i wzięcie przez to państwo odpowiedzialności za dalszy proces integracji  europejskiej. Premier rządu RP przemawiając na forum parlamentu europejskiego w Strasburgu apelował, by gremium to podjęło wyzwanie  stojące przed wszystkimi zjednoczonymi w Unii państwami - stając się konstytuantą zjednoczonej Europy.

Można już mówić o trzecim pokoleniu po II wojnie światowej, o pokoleniu które zna tylko pokój i uczestniczy w tworzeniu otwartej Europy. O ile procesy ekonomiczne ( zadłużenia, stagnacji wzrostu i bezrobocia) są sterowalne w skali zarówno kontynentu jak i poszczególnych państw nie zwykle utrudnione okazały  się możliwości  diagnozy politologiczno - socjologicznej. Rozpad Związku Radzieckiego i  negatywna weryfikacja  gospodarki upaństwowionej   przyniosła wiele korzyści dla społeczeństw doświadczonych tym eksperymentem. Jednak przyniosła także zmianę, której nie można zaliczyć  w poczet korzyści. W skali globalnej  uczyniła  świat  zwężonym -  pozbawionym  istotnego impulsu  - zakończyła się era wpływów ideologii utopijnych.

 

[1] W miarę pełny tekst traktatu zawierający znaczną część artykułów, a jedynie niektóre streszczając, zawiera praca Ireny Rusinowej i Tadeusza Witucha: Teksty źródłowe do dziejów XIX wieku. Warszawa, wyd. UW, 1981.

[2] Władca Wielkiej Brytanii, noszący tytuł elektora Świętego Cesarstwa Rzymskiego narodu Niemieckiego, po roku 1806 pretendował do podjęcia tytułu cesarskiego. Niemniej w imię dobrych stosunków z Rosją nie uczyniono tego i pozostano przy godności elektorskiej. Na kongresie zaś zapisano, że na miejsce tego archaicznego tytułu, król Zjednoczonego Królestwa przyjmie jedynie tytuł króla Hanoweru.

[3] Ryszard Przybylski: Klasycyzm, czyli Prawdziwy koniec Królestwa Polskiego. Warszawa, PIW 1983.

[4] Dokumenty kongresu w Wersalu w pełnym brzmieniu publikuje zbiór źródeł S. Sierpowski: Źródła do historii powszechnej okresu międzywojennego 1917 -1925. T. 1. Poznań 1989.

[5] Dużo w tym względzie polska opinia publiczna zawdzięcza Jerzemu Giedrojciowi i redagowanej przez niego "Kulturze". Na łamach tego miesięcznika pisano krytycznie o tych problemach. Wypowiadały się czołowe osobistości polskiej kultury, m. in. Czesław Miłosz.

[6] Warto przypomnieć te okoliczności ze względu na klimat, który towarzyszył II Rzeczypospolitej w zdominowanych przez ludność pochodzenia żydowskiego kręgach europejskiej dyplomacji i finansjery.

[7] Pełny tekst Akt Końcowego KBWE z Helsinek opublikowany został w miesięczniku "Sprawy Międzynarodowe" 1975, nr 10.

[8] Ewa Latoszek Integracja europejska. Mechanizmy i wyzwania, Warszawa, Książka i Wiedza 2007.

[9] Andrzej Bilik, Charles de Gaulle czyli mit współczesny.  Warszawa, wyd. Bellona 1990.

[10] Francis Fukuyama, Koniec historii. Przeł. Tomasz Bieroń i Marek Wichrowski. Poznań, wyd. Zysk i sp. 1996.

[11] Por. Jerzy J. Kolarzowski, Prawa socjalne - prawami człowieka. Referat na sesję naukową poświęconą prawom człowieka kwiecień 2011. http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1982/q,Prawa.socjalne..prawami.czlowieka

[12] Alfred North Whitehead Process and Reality (1929), omówione  [w:] J. Jusiak, Teoria nauki i teoria poznania Alfreda Northa Whiteheada, Lublin, wyd. UMCS 1992.

[13] Jacques Attali, Zachód - 10 lat przed totalnym bankructwem? Przeł. Andrzej Bilik, Warszawa, wyd. Studio Emka 2010.

[14] Vaclav Havel, „Tylko krótko proszę”. Rozmowa z Karelem Hvižd`alą, zapiski, dokumenty. Przeł. Andrzej S. Jagodziński. Kraków, Wyd. SIW Znak 2007, s. 25-26.